Rowerzystów jeżdżących po pijanemu nie powinno karać się więzieniem - uważa poseł PO Łukasz Gibała i staje w obronie cyklistów.
Poseł napisał w tej sprawie interpelację do Ministerstwa Sprawiedliwości - donosi Rzeczpospolita. Pismo do ministerstwa jeszcze nie trafiło, a już budzi emocje.
W tej chwili za jazdę po pijanemu na rowerze można trafić nawet na rok do więzienia - do jednej celi razem ze skazanymi za zabójstwa czy kradzieże - alarmuje poseł Gibała. To ogromny koszt dla państwa i za wysoka kara, bo trudno porównać zagrożenia, jakie stwarza pijany kierowca i rowerzysta - dodaje.
Nie zgadza się z tym część ekspertów - nietrzeźwy kierowca jednośladu może spowodować wypadek i musi ponieść surową karę.
Jak to wygląda w praktyce? Średnio w ciągu roku do więzień trafia 1000 pijanych rowerzystów - większość z zatrzymanych otrzymuje kary w zawieszeniu lub grzywny.
Minionej doby w Zachodniopomorskiem zatrzymano 12 pijanych - w tym pięciu rowerzystów - o ich losie zdecyduje sąd.
W tej chwili za jazdę po pijanemu na rowerze można trafić nawet na rok do więzienia - do jednej celi razem ze skazanymi za zabójstwa czy kradzieże - alarmuje poseł Gibała. To ogromny koszt dla państwa i za wysoka kara, bo trudno porównać zagrożenia, jakie stwarza pijany kierowca i rowerzysta - dodaje.
Nie zgadza się z tym część ekspertów - nietrzeźwy kierowca jednośladu może spowodować wypadek i musi ponieść surową karę.
Jak to wygląda w praktyce? Średnio w ciągu roku do więzień trafia 1000 pijanych rowerzystów - większość z zatrzymanych otrzymuje kary w zawieszeniu lub grzywny.
Minionej doby w Zachodniopomorskiem zatrzymano 12 pijanych - w tym pięciu rowerzystów - o ich losie zdecyduje sąd.

Radio Szczecin