Sąd we Włoszech zarządził areszt domowy dla kapitana statku Costa Concordia, któremu prokuratura zarzuca spowodowanie katastrofy morskiej u wybrzeży Toskanii.
W piątkowym wypadku zginęło 11 osób, a 22 nadal jest uważanych za zaginionych. O decyzji sądu w mieście Grosseto poinformował adwokat kapitana. Prokurator powiedział po trzygodzinnym przesłuchaniu, że przedstawiona przez kapitana wersja wydarzeń nie zmienia stawianych mu zarzutów. Są to: nieumyślne spowodowanie śmierci, doprowadzenie do katastrofy morskiej i porzucenie jednostki przed zakończeniem ewakuacji. Kapitanowi grozi za to do 15 lat więzienia.
Płetwonurkowie przerwali dziś rano poszukiwania ludzi na statku. Wycofali się po tym, jak zauważono, że częściowo zatopiony wrak znowu się porusza i istnieje groźba, że zsunie się w głębię. Według sztabu koordynującego akcję ratunkową, ta sytuacja nie stwarza bezpiecznych warunków do prowadzenia poszukiwań.
Dodatkowo, na najbliższe godziny zapowiadane jest pogorszenie pogody, co jeszcze bardziej może utrudnić wszelkie działania, w tym delikatną operację wypompowywania paliwa.
Płetwonurkowie przerwali dziś rano poszukiwania ludzi na statku. Wycofali się po tym, jak zauważono, że częściowo zatopiony wrak znowu się porusza i istnieje groźba, że zsunie się w głębię. Według sztabu koordynującego akcję ratunkową, ta sytuacja nie stwarza bezpiecznych warunków do prowadzenia poszukiwań.
Dodatkowo, na najbliższe godziny zapowiadane jest pogorszenie pogody, co jeszcze bardziej może utrudnić wszelkie działania, w tym delikatną operację wypompowywania paliwa.

Radio Szczecin