Ratownicy Beskidzkiej Grupy GOPR uratowali 25 osób przed zamarznięciem na Babiej i na Baraniej Górze.
Akcja ratunkowa trwała od wieczora do drugiej w nocy. Uczestniczyło w niej 60 ratowników. Wszystkich turystów udało się odnaleźć i sprowadzić w doliny. Dwie osoby trafiły do szpitala.
Ratownicy GOPR kolejny raz jednak będą musieli sprowadzać turystów z Babiej Góry, gdyż siedem kolejnych osób zostało na górze chcąc biwakować. Rano okazało się, że nie są w stanie zejść samodzielnie. Ratownicy dotarli już do turystów. Stan jednej z kobiet jest na tyle poważny, że - po zniesieniu jej na noszach - prawdopodobnie zostanie przewieziona śmigłowcem do szpitala.
W Beskidach panują trudne warunki - wieje silny wiatr i pada gęsty śnieg.
Ratownicy GOPR kolejny raz jednak będą musieli sprowadzać turystów z Babiej Góry, gdyż siedem kolejnych osób zostało na górze chcąc biwakować. Rano okazało się, że nie są w stanie zejść samodzielnie. Ratownicy dotarli już do turystów. Stan jednej z kobiet jest na tyle poważny, że - po zniesieniu jej na noszach - prawdopodobnie zostanie przewieziona śmigłowcem do szpitala.
W Beskidach panują trudne warunki - wieje silny wiatr i pada gęsty śnieg.

Radio Szczecin