Rosji groziła katastrofa atomowa podobna do tej w Czarnobylu - twierdzą rosyjscy dziennikarze.
Media ujawniły kulisy grudniowego pożaru na okręcie atomowym "Jekaterynburg".
Media ujawniły kulisy grudniowego pożaru na okręcie atomowym "Jekaterynburg".
Sprawę opisał tygodnik "Kommiersant-Włast".
W ostatnich dniach grudnia atomowy okręt podwodny zawinął do stoczni w Rosljakowie pod Murmańskiem na rutynowy przegląd techniczny. Podczas prac spawalniczych, na pokładzie wybuchł pożar. Jego gaszenie trwało ponad dobę.
Wbrew temu co oficjalnie podawało Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej, w czasie pożaru, na pokładzie okrętu znajdowały się rakiety z głowicami nuklearnymi i torpedy i dwa reaktory atomowe.
Gdyby doszło do wybuchu i uszkodzenia reaktorów jądrowych zginęliby wszyscy marynarze i pracownicy stoczni. Skażeniu uległyby: woda, ziemia i przestrzeń powietrzna Półwyspu Kolskiego.
W warunkach polarnej nocy trzeba byłoby ewakuować ponad 400 tys. osób.
W ostatnich dniach grudnia atomowy okręt podwodny zawinął do stoczni w Rosljakowie pod Murmańskiem na rutynowy przegląd techniczny. Podczas prac spawalniczych, na pokładzie wybuchł pożar. Jego gaszenie trwało ponad dobę.
Wbrew temu co oficjalnie podawało Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej, w czasie pożaru, na pokładzie okrętu znajdowały się rakiety z głowicami nuklearnymi i torpedy i dwa reaktory atomowe.
Gdyby doszło do wybuchu i uszkodzenia reaktorów jądrowych zginęliby wszyscy marynarze i pracownicy stoczni. Skażeniu uległyby: woda, ziemia i przestrzeń powietrzna Półwyspu Kolskiego.
W warunkach polarnej nocy trzeba byłoby ewakuować ponad 400 tys. osób.

Radio Szczecin