Nie udało się uratować 52-letniej narciarki porwanej przez lawinę, która w niedzielę zeszła w Tatrach. Kobieta zmarła w nocy w zakopiańskim szpitalu.
Od momentu przywiezienia do szpitala 52-latka była w stanie krytycznym. Lekarze utrzymywali ją w stanie śpiączki farmakologicznej. Wykonana w poniedziałek tomografia komputerowa wykazała uszkodzenie mózgu.
Kobieta została porwana przez lawinę w niedzielę. Ratownikom udało się wydobyć ją spod śniegu dopiero po 50 minutach. Była nieprzytomna, w stanie głębokiej hipotermii.
Kobieta została porwana przez lawinę w niedzielę. Ratownikom udało się wydobyć ją spod śniegu dopiero po 50 minutach. Była nieprzytomna, w stanie głębokiej hipotermii.

Radio Szczecin