Pęknięta nerka, stłuczenia i siniaki na całym ciele - tak dla mieszkańca wsi Liszkowo pod Bornem Sulinowem skończyła się interwencja policji.
Poszkodowany mówi, że dostał policyjną pałką za ciekawość. Zdaniem mundurowych mężczyzna był agresywny i zaatakował ich, gdy wypisywali mandat kierowcy. Sprawę wyjaśnia prokuratura.
Pan Andrzej był z żoną wieczorem w domu. Zobaczyli migające światła radiowozu i wyszli sprawdzić co się dzieje - relacjonuje małżeństwo.
- Stanąłem i się przyglądałem. Policjant otworzył okno i pyta "w czym pomóc". Odpowiedziałem mu, że w niczym. A on do mnie: "spier***** buraku". Zapytałem - "to władza tak się odzywa do obywatela?". Jego to chyba wkurzyło, bo wyskoczył, potraktował mnie gazem po oczach i zaczął mnie okładać pałką. Zacząłem się cofać. Przewrócił mnie i tak mnie okładali, że czułem ból, nic więcej - opowiada zdarzenie poszkodowany.
Mężczyzna trafił na komisariat. Tam źle się poczuł i zemdlał. Policjanci zawieźli go do szpitala.
Policja prowadzi sprawę pod kątem znieważenia i naruszenia nietykalności policjantów.
Zdaniem rzecznika policji Przemysława Kimona sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Mężczyzna podszedł do radiowozu i w pewnym momencie uderzył policjanta w twarz.
- Policjanci prowadzili interwencję. Funkcjonariusz poprosił grzecznie, żeby ten mężczyzna się odsunął. Nie chciał wykonać polecenia. W pewnym momencie ręką uderzył policjanta w twarz. Wtedy to faktycznie funkcjonariusz użył pałki - wyjaśnia Kimon.
Prokuratura prowadzi postępowanie przeciwko policjantom. Sprawą znieważenia funkcjonariuszy z bornego zajmuje się policja ze Szczecinka pod nadzorem prokuratury.
Mężczyzna miał promil alkoholu. Grozą mu trzy lata wiezienia.
Pan Andrzej był z żoną wieczorem w domu. Zobaczyli migające światła radiowozu i wyszli sprawdzić co się dzieje - relacjonuje małżeństwo.
- Stanąłem i się przyglądałem. Policjant otworzył okno i pyta "w czym pomóc". Odpowiedziałem mu, że w niczym. A on do mnie: "spier***** buraku". Zapytałem - "to władza tak się odzywa do obywatela?". Jego to chyba wkurzyło, bo wyskoczył, potraktował mnie gazem po oczach i zaczął mnie okładać pałką. Zacząłem się cofać. Przewrócił mnie i tak mnie okładali, że czułem ból, nic więcej - opowiada zdarzenie poszkodowany.
Mężczyzna trafił na komisariat. Tam źle się poczuł i zemdlał. Policjanci zawieźli go do szpitala.
Policja prowadzi sprawę pod kątem znieważenia i naruszenia nietykalności policjantów.
Zdaniem rzecznika policji Przemysława Kimona sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Mężczyzna podszedł do radiowozu i w pewnym momencie uderzył policjanta w twarz.
- Policjanci prowadzili interwencję. Funkcjonariusz poprosił grzecznie, żeby ten mężczyzna się odsunął. Nie chciał wykonać polecenia. W pewnym momencie ręką uderzył policjanta w twarz. Wtedy to faktycznie funkcjonariusz użył pałki - wyjaśnia Kimon.
Prokuratura prowadzi postępowanie przeciwko policjantom. Sprawą znieważenia funkcjonariuszy z bornego zajmuje się policja ze Szczecinka pod nadzorem prokuratury.
Mężczyzna miał promil alkoholu. Grozą mu trzy lata wiezienia.
Dodaj komentarz 2 komentarze
Policja kłamie.
Niech ten policjancik jeszcze pójdzie mamusi w spódnicę się wypłakać.
Zwykły lamus z przerośniętym ego.
Pobili skutego człowieka a rzecznik broni ich jak dziki zwierz młodych kto im dał do tego prawo strach wyjść na ulicę bo pobiją i będą niewinni a to nie pierwszy przypadek pobicia przez policję w Zach. Pom . !

Radio Szczecin