To nie była kradzież, a błąd w księgowaniu - takim wnioskiem kończy się postępowanie ws. zbiórki pieniędzy na rzecz Zachodniopomorskiego Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych. Kwestę przeprowadził samorząd studencki Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego. Po jej zakończeniu zaczęły się kłopoty w liczeniu.
Za organizację zbiórki w grudniu 2014 roku odpowiedzialny był przewodniczący wydziałowego samorządu studenckiego Amadeusz Przezpolewski. On też odpowiadał za rozliczenia.
Gdy okazało się, że zebrana kwota jest o tysiąc złotych niższa od tej zaksięgowanej, rektor uczelni złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
Śledczy przesłuchali świadków. Sprawdzili też historię wpłat i wypłat na rachunku bankowym studenta. Tak okazało się, że podczas liczenia pieniędzy popełniono błąd, a wszystkie zebrane pieniądze - prawie siedem tysięcy złotych - trafiły do Zachodniopomorskiego Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych.
Jak poinformowała nas rzeczniczka Uniwersytetu Szczecińskiego, postępowania wewnętrzne i prokuratorskie zostały umorzone. Sam student nie zamierza domagać się zadośćuczynienia za podejrzenia wobec jego osoby.
Gdy okazało się, że zebrana kwota jest o tysiąc złotych niższa od tej zaksięgowanej, rektor uczelni złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
Śledczy przesłuchali świadków. Sprawdzili też historię wpłat i wypłat na rachunku bankowym studenta. Tak okazało się, że podczas liczenia pieniędzy popełniono błąd, a wszystkie zebrane pieniądze - prawie siedem tysięcy złotych - trafiły do Zachodniopomorskiego Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych.
Jak poinformowała nas rzeczniczka Uniwersytetu Szczecińskiego, postępowania wewnętrzne i prokuratorskie zostały umorzone. Sam student nie zamierza domagać się zadośćuczynienia za podejrzenia wobec jego osoby.

Radio Szczecin