Kilkadziesiąt osób protestowało w niedzielę w Szczecinie na placu Grunwaldzkim przeciwko ksenofobii i nacjonalizmowi oraz narastającej przemocy wobec obcokrajowców w Polsce.
Uczestnicy pikiety trzymali w rękach tabliczki z odnotowanymi pobiciami obcokrajowców w Polsce.
- Protestuję przeciwko nasilającej się atmosferze przemocy, agresji werbalnej i fizycznej wobec osób ciemnej skóry. - Uchodźców z Syrii praktycznie w ogóle nie ma. Agresja, przemoc, bicie i nacjonalizm. Jeżeli to ma być odpowiedź na problem uchodźców w Europie, no to ja przyszłam tutaj powiedzieć temu nie, nie zgadzam się. - Pobicie Syryjczyka w Poznaniu w 2015 roku. Jesteśmy po to by zaprotestować przeciwko brunatnej fali i agresji wobec ludzi niczemu nie winnych, którzy przyjeżdżają żeby szukać nowego, lepszego życia - mówili uczestnicy.
Pokojowa manifestacja zakończyła się po godzinie, brali w niej udział także przedstawiciele partii Razem, Zielonych i Nowoczesnej.
Demonstrację ochraniała duża liczba policjantów, ponieważ ostatnie takie spotkanie zakończyło się przepychanką z przeciwnikami przyjmowania do Polski imigrantów z Afryki.
- Protestuję przeciwko nasilającej się atmosferze przemocy, agresji werbalnej i fizycznej wobec osób ciemnej skóry. - Uchodźców z Syrii praktycznie w ogóle nie ma. Agresja, przemoc, bicie i nacjonalizm. Jeżeli to ma być odpowiedź na problem uchodźców w Europie, no to ja przyszłam tutaj powiedzieć temu nie, nie zgadzam się. - Pobicie Syryjczyka w Poznaniu w 2015 roku. Jesteśmy po to by zaprotestować przeciwko brunatnej fali i agresji wobec ludzi niczemu nie winnych, którzy przyjeżdżają żeby szukać nowego, lepszego życia - mówili uczestnicy.
Pokojowa manifestacja zakończyła się po godzinie, brali w niej udział także przedstawiciele partii Razem, Zielonych i Nowoczesnej.
Demonstrację ochraniała duża liczba policjantów, ponieważ ostatnie takie spotkanie zakończyło się przepychanką z przeciwnikami przyjmowania do Polski imigrantów z Afryki.

Radio Szczecin