Nowe zasady zasady egzaminów na prawo jazdy są absurdalne - ocenili goście "Radio Szczecin na Wieczór".
Teraz zgodnie z nowelizacją rozporządzenia, nieustąpienie pierwszeństwa, czy niezastosowanie się do znaku "STOP" - nie musi kończyć się oblaniem. Egzaminator może bowiem zakwalifikować błąd jako jeden z dwóch dopuszczalnych i pozwolić kierowcy na kontynuowanie jazdy.
Według Filipa Gregi z fundacji "S.O.S. Odpowiedzialne Szkoły Jazdy", można przepuścić zdającego, któremu kilka raz zgasł samochód, ale wcześniej wspomniane zdarzenia są niedopuszczalne.
- Liberalizacja przepisu ok, ale z drugiej strony ten młody kierowca jest dalej młodym kierowcą. Statystyki wciąż pokazują, że to on jest najczęściej sprawcą największej liczby wypadków i nie róbmy sobie z tego żartów. Myślę, że ten zapis jest przygotowany przez legislatorów błędnie - podkreśla Gregi.
Bardziej jednoznacznie nowe zasady egzaminów ocenia Arkadiusz Kuzio z Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Jak tłumaczy, to uczenie złych nawyków, na które nie ma zgody w ruchu drogowym.
- Takiej tolerancji nie uzyskamy od policjanta. Policjant ma bezwzględnie ukarać kogoś, kto popełnia wykroczenie. Jeżeli ktoś wjechał na czerwonym świetle, to stworzył zagrożenie jednej z najwyższych kategorii - uważa Kuzio.
W Szczecinie egzamin na prawo jazdy zdaje każdego dnia ponad 150 osób. Zdaje co trzecia.
Według Filipa Gregi z fundacji "S.O.S. Odpowiedzialne Szkoły Jazdy", można przepuścić zdającego, któremu kilka raz zgasł samochód, ale wcześniej wspomniane zdarzenia są niedopuszczalne.
- Liberalizacja przepisu ok, ale z drugiej strony ten młody kierowca jest dalej młodym kierowcą. Statystyki wciąż pokazują, że to on jest najczęściej sprawcą największej liczby wypadków i nie róbmy sobie z tego żartów. Myślę, że ten zapis jest przygotowany przez legislatorów błędnie - podkreśla Gregi.
Bardziej jednoznacznie nowe zasady egzaminów ocenia Arkadiusz Kuzio z Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Jak tłumaczy, to uczenie złych nawyków, na które nie ma zgody w ruchu drogowym.
- Takiej tolerancji nie uzyskamy od policjanta. Policjant ma bezwzględnie ukarać kogoś, kto popełnia wykroczenie. Jeżeli ktoś wjechał na czerwonym świetle, to stworzył zagrożenie jednej z najwyższych kategorii - uważa Kuzio.
W Szczecinie egzamin na prawo jazdy zdaje każdego dnia ponad 150 osób. Zdaje co trzecia.

Radio Szczecin
