Podwozie z Poloneza, a nadwozie – z Tarpana. Z takiego motoryzacyjnego połączenia w 1983 roku powstał prototyp samochodu BR-83.
Od najbliższego wtorku będzie można go oglądać w szczecińskim Muzeum Techniki i Komunikacji.
O tym, skąd wziął się ten nietypowy eksponat, mówi kustosz muzeum Jacek Ogrodniczak: - Powstał na zlecenie fabryki samochodów osobowych w Warszawie, która wtedy produkowała Poloneza. Dołożyli mu też trochę części z Żuka i z Fiata 125P. Nie był to udany melanż, szczególnie, że miał być to samochód terenowy.
Podczas prób na poligonie okazało się że samochód miał za mały prześwit, a wykorzystane podzespoły nie najlepiej znosiły jazdę w terenie.
Jak mówi pracownik muzealnego warsztatu Jacek Kosiński, ciekawych znalezisk jest więcej. - Z ciekawostek można dodać to, że chłodnica, która jest w tym samochodzie pochodzi z samochodu Zastava. Na podstawie tego widać, że po prostu składali ten samochód z czego mieli - tłumaczy.
BR-83 będzie można oglądać w Muzeum Techniki i Komunikacji do 14 grudnia. To drugi pojazd wyciągnięty z magazynów placówki w ramach tej prezentacji. Do niedzieli można jeszcze oglądać ciężarówkę Star 20. W kolejce do pokazania czekają Syrena Laminat, Lublin 51 i Citroen Prestige.
O tym, skąd wziął się ten nietypowy eksponat, mówi kustosz muzeum Jacek Ogrodniczak: - Powstał na zlecenie fabryki samochodów osobowych w Warszawie, która wtedy produkowała Poloneza. Dołożyli mu też trochę części z Żuka i z Fiata 125P. Nie był to udany melanż, szczególnie, że miał być to samochód terenowy.
Podczas prób na poligonie okazało się że samochód miał za mały prześwit, a wykorzystane podzespoły nie najlepiej znosiły jazdę w terenie.
Jak mówi pracownik muzealnego warsztatu Jacek Kosiński, ciekawych znalezisk jest więcej. - Z ciekawostek można dodać to, że chłodnica, która jest w tym samochodzie pochodzi z samochodu Zastava. Na podstawie tego widać, że po prostu składali ten samochód z czego mieli - tłumaczy.
BR-83 będzie można oglądać w Muzeum Techniki i Komunikacji do 14 grudnia. To drugi pojazd wyciągnięty z magazynów placówki w ramach tej prezentacji. Do niedzieli można jeszcze oglądać ciężarówkę Star 20. W kolejce do pokazania czekają Syrena Laminat, Lublin 51 i Citroen Prestige.
O tym, skąd wziął się ten nietypowy eksponat, mówi kustosz muzeum Jacek Ogrodniczak: - Powstał na zlecenie fabryki samochodów osobowych w Warszawie, która wtedy produkowała Poloneza. Dołożyli mu też trochę części z Żuka i z Fiata 125P. Nie był to udany melanż, szczególnie, że miał być to samochód terenowy.

Radio Szczecin