W niedzielę na Jasnych Błoniach można podziwiać fotograficzną opowieść stworzoną przez pięciu fotografów ze Szczecińskiego Towarzystwa Fotograficznego. To ognisko dla dzieci z Ukrainy uchwycone w obiektywie.
To zdjęciowa historia wolontariuszek i dzieci, które choć na chwilę mogły zapomnieć o okrucieństwie wojny - mówi Bodek Macal, wiceprezes STFu:
- To były bardzo fajne momenty, bo wiemy co te dzieci przeszły i jak na ich twarzach pojawia się uśmiech to była nagroda za tę inicjatywę, którą dziewczyny zrobiły. Widać, że była ona bardzo potrzebna i trafiona.
Podczas spotkania maluchy przygotowały rysunki, które również znalazły swoje miejsce na wystawie - dodaje Katarzyna Jankowska, jedna z organizatorek wydarzenia:
- Na ognisku nie było podanego tematu rysunków, ale wszystkie dzieci narysowały symbolicznie Ukrainę i Polskę jako przyjaciół. Fantastycznie to wygląda, zapraszam do oglądania.
To kolejna inicjatywa stworzona z myślą o najmłodszych uchodźcach. W oddziałach szczecińskiej Biblioteki Publicznej działają Klubiki Wielokulturowe, a Zamek Książąt Pomorskich stworzył specjalną strefę dla dzieci z zabawami i grami. Wkrótce zdjęcia zostaną wystawione na aukcję charytatywną.
- To były bardzo fajne momenty, bo wiemy co te dzieci przeszły i jak na ich twarzach pojawia się uśmiech to była nagroda za tę inicjatywę, którą dziewczyny zrobiły. Widać, że była ona bardzo potrzebna i trafiona.
Podczas spotkania maluchy przygotowały rysunki, które również znalazły swoje miejsce na wystawie - dodaje Katarzyna Jankowska, jedna z organizatorek wydarzenia:
- Na ognisku nie było podanego tematu rysunków, ale wszystkie dzieci narysowały symbolicznie Ukrainę i Polskę jako przyjaciół. Fantastycznie to wygląda, zapraszam do oglądania.
To kolejna inicjatywa stworzona z myślą o najmłodszych uchodźcach. W oddziałach szczecińskiej Biblioteki Publicznej działają Klubiki Wielokulturowe, a Zamek Książąt Pomorskich stworzył specjalną strefę dla dzieci z zabawami i grami. Wkrótce zdjęcia zostaną wystawione na aukcję charytatywną.
To zdjęciowa historia wolontariuszek i dzieci, które choć na chwilę mogły zapomnieć o okrucieństwie wojny - mówi Bodek Macal, wiceprezes STFu

Radio Szczecin