Gdy jedni świętują, inni dopiero zaczynają Wielki Tydzień. Choć wielu chrześcijan w Polsce zasiada do wielkanocnych stołów, wierni prawosławni w Szczecinie dopiero rozpoczynają najważniejszy czas w roku liturgicznym.
W cerkwi św. Mikołaja obchodzona jest Niedziela Palmowa, która otwiera drogę do Wielkiego Tygodnia. Wierni licznie przyszli z palmami, które zostały poświęcone podczas nabożeństwa.
- Poświęcona, zadowolona jestem, że byłam i uczestniczyłam w tym Misterium Wielkanocnym. - Bardzo, bardzo symboliczne. W Niedzielę Palmową Chrystus pokazał ludziom, że on jest syn Boży. - Na osiołku jechał. - Najpierw wszyscy krzyczeli "hosanna na wysokości", a potem mówili "ukrzyżuj". -Pascha jest w ogóle najważniejszym świętem, jeśli chodzi o wiarę prawosławną.
- My jako ludzie również stoimy z tymi palmami po to, żeby zamanifestować to, że on jest naszym królem. Wjeżdżając do Jerozolimy w pokorze, za chwilę będzie ukrzyżowany. Więc to jest głęboko symboliczne, radosne, ale takie do przemyślenia święto - mówi ksiądz Paweł Stefanowski, proboszcz parafii prawosławnej św. Mikołaja w Szczecinie.
Ciekawostką jest to, że data prawosławnej Wielkanocy może różnić się od katolickiej nawet o kilka tygodni, wszystko przez inny kalendarz i sposób jej wyznaczania.
- Poświęcona, zadowolona jestem, że byłam i uczestniczyłam w tym Misterium Wielkanocnym. - Bardzo, bardzo symboliczne. W Niedzielę Palmową Chrystus pokazał ludziom, że on jest syn Boży. - Na osiołku jechał. - Najpierw wszyscy krzyczeli "hosanna na wysokości", a potem mówili "ukrzyżuj". -Pascha jest w ogóle najważniejszym świętem, jeśli chodzi o wiarę prawosławną.
- My jako ludzie również stoimy z tymi palmami po to, żeby zamanifestować to, że on jest naszym królem. Wjeżdżając do Jerozolimy w pokorze, za chwilę będzie ukrzyżowany. Więc to jest głęboko symboliczne, radosne, ale takie do przemyślenia święto - mówi ksiądz Paweł Stefanowski, proboszcz parafii prawosławnej św. Mikołaja w Szczecinie.
Ciekawostką jest to, że data prawosławnej Wielkanocy może różnić się od katolickiej nawet o kilka tygodni, wszystko przez inny kalendarz i sposób jej wyznaczania.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin