Trwa Sunrise Festival, czyli największa letnia impreza organizowana w Kołobrzegu.
Po czwartkowym pożegnaniu z amfiteatrem, fani imprezy przenieśli się na teren dawnego lotniska w Podczelu, gdzie Sunrise rozwija się od ośmiu lat. Tym razem organizatorzy przygotowali sześć różnych scen. W nocy wystąpiło na nich kilkudziesięciu didżejów z całego świata. Zgodnie z tradycją festiwalu, zabawa trwała do wschodu słońca.
- Dobry humor, towarzystwo i muzyka. Wszystko, co potrzeba. - Dzieci wyrosły, więc teraz my. Czas na nas. Jak były małe, to nie mogliśmy. Bomba, rewelacja. - Piękne. Czekałem na to kilka lat - mówili fani.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Dobry humor, towarzystwo i muzyka. Wszystko, co potrzeba. - Dzieci wyrosły, więc teraz my. Czas na nas. Jak były małe, to nie mogliśmy. Bomba, rewelacja. - Piękne. Czekałem na to kilka lat - mówili fani.
Festiwal w Podczelu potrwa jeszcze dwa dni. Przed publicznością wystąpią światowe gwiazdy, jak Afrojack, Axwell&Igrosso czy Hardwell. Po latach przerwy powróci też niedzielne "After Party" na plaży centralnej przy molo.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin