Kołobrzeski zabytek ma szansę stać się kolejnym miejscem kultury w mieście. Warunek jest jeden - obiekt przejmie samorząd. Dawną elektrownię już wizytowali miejscowi radni i urzędnicy.
Pochodzący z 1910 roku budynek ma 5000 metrów kwadratowych i od lat znajduje się w rękach prywatnych. Właściciel złożył miastu ofertę sprzedaży nieruchomości. Prezydent Kołobrzegu Anna Mieczkowska mówi, że jest już pomysł na zagospodarowanie obiektu.
- Idealnie nadawałby się na działania z obszaru kultury. Jakieś pracownie, duża sala, w której mogłyby się odbywać koncerty - mówi Mieczkowska.
Ze stanem zabytku przed podjęciem decyzji chcieli zapoznać się najpierw radni. Kamil Barwinek z Koalicji Obywatelskiej, jak i Jacek Kalinowski z Prawa i Sprawiedliwości, pozytywnie oceniają pomysł zakupu zabytku.
- Coś, co może służyć następnym pokoleniom przez kilkadziesiąt lat. - Ja jestem za tym, żebyśmy w drodze negocjacji oczywiście kupili ten obiekt - mówią radni.
Jeśli cała Rada Miasta da zielone światło dla wykupu zabytku, urzędnicy zlecą wycenę obiektu i rozpoczną negocjacje z właścicielem. Finalizacja umowy mogłaby nastąpić w przyszłym roku.
- Idealnie nadawałby się na działania z obszaru kultury. Jakieś pracownie, duża sala, w której mogłyby się odbywać koncerty - mówi Mieczkowska.
Ze stanem zabytku przed podjęciem decyzji chcieli zapoznać się najpierw radni. Kamil Barwinek z Koalicji Obywatelskiej, jak i Jacek Kalinowski z Prawa i Sprawiedliwości, pozytywnie oceniają pomysł zakupu zabytku.
- Coś, co może służyć następnym pokoleniom przez kilkadziesiąt lat. - Ja jestem za tym, żebyśmy w drodze negocjacji oczywiście kupili ten obiekt - mówią radni.
Jeśli cała Rada Miasta da zielone światło dla wykupu zabytku, urzędnicy zlecą wycenę obiektu i rozpoczną negocjacje z właścicielem. Finalizacja umowy mogłaby nastąpić w przyszłym roku.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin