Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
W Radiu Szczecin serial audio na podstawie „Lalki” Bolesława Prusa
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Ratusz w Löcknitz (2010 r.). Fot. Wikipedia / Botaurus (domena publiczna)
Ratusz w Löcknitz (2010 r.). Fot. Wikipedia / Botaurus (domena publiczna)
Skrajnie prawicowa partia AfD, czyli Alternatywa dla Niemiec, wygrała wybory w kraju związkowym Meklemburgia Pomorze-Przednie, zdobywając blisko 40-procentowe poparcie. W przygranicznym miasteczku Löcknitz, gdzie mieszka wielu Polaków, AfD zdobyła ponad 50 proc. głosów. Taki wynik zszokował tamtejszą radną Katarzynę Werth, która gościła w "Rozmowie pod krawatem".
Dlaczego Polacy głosują na Alternatywę dla Niemiec zastanawiają się już nawet niemieccy socjologowie i niemieckie media. Katarzyna Werth podkreślała, że w kampanii przedwyborczej AfD grała na najniższych emocjach, na strachu przed migrantami-uchodźcami, a Polacy mieszkający od lat za zachodnią granicą nie czują się już migrantami. W Löcknitz są u siebie.

- Pracują tam, płacą podatki. Osoby, które przyjeżdżają dostają wszystko z budżetu, a oni musieli się do tego dorobić. A to, że partia jest prorosyjska, odstawiają to jakoś na bok - mówiła Katarzyna Werth.

Radną Löcknitz dopytywaliśmy, jaki wpływ na polsko-niemieckie relacje na pograniczu może mieć wynik wyborów w Meklemburgii.

- Na pewno jest takie tąpnięcie. Też taka niepewność związana z tym, jak może być po tym, jak przejdziemy przez te układanki politycznej - mówiła Werth.

Tu warto zaznaczyć, że na teraz wszystko wskazuje na to, że Alternatywa dla Niemiec - mimo wysokiej wygranej, nie zdoła przejąć władzy w Meklemburgii. Nie dopuszczą do tego pozostałe partie i otoczą AfD tzw. kordonem sanitarnym.

Całej rozmowy można wysłuchać i obejrzeć na radioszczecin.pl i na naszym radiowym Facebooku, powtórka na antenie o północy.
Katarzyna Werth podkreślała, że w kampanii przedwyborczej AfD grała na najniższych emocjach, na strachu przed migrantami-uchodźcami, a Polacy mieszkający od lat za zachodnią granicą nie czują się już migrantami.
Radną Löcknitz dopytywaliśmy, jaki wpływ na polsko-niemieckie relacje na pograniczu może mieć wynik wyborów w Meklemburgii.

Dodaj komentarz 2 komentarze

twierdzenia, że "pozostałe partie polityczne otoczą AfD tzw. kordonem sanitarnym" można włożyć między bajki! Politycy, także i niemieccy, są pragmatykami i skoro widzą, że postępuje radykalizacja wyborców, to znaczy, że trzeba iść za głosem ludu i przyciągnąć ten radykalizujący się elektorat do siebie. Jak? Ano radykalizując się! I wchodząc w układy z tymi nowymi narodowymi socjalistami. Będzie to szybko postępujący proces, bo każdy (jeszcze) demokratyczny polityk będzie obawiał się, iż inni mogą go ubiec. A wzrost poparcia dla AfD wskazuje, że jest to trend ciągły. Przynajmniej na razie.
Zresztą i w Polsce mamy widoczne tego symptomy: PiS radykalizuje się chcąc być najostrzejszą kredką w piórniku. Ale nie jest i nie będzie. Braun, choć na razie oficjalnie marginalizowany, rośnie w siłę. Kaczyński już niejednokrotnie zawierał "zgniłe sojusze". Bo jest pragmatykiem i zależy mu na władzy. Władzy za wszelką cenę.
@ Jan Nowak-pseudo Janek znowu ma dużo czasu i formę złapał pisząc elaboraty niemal na całą szpaltę. Prawda jest taka,że w Niemczech,Francji ludzie mają dość już tych lewicowych rządów,które wiadomo co im zapodały. We Francji kombinują już jakby się dobrać do pani Marine Le Pen. Zapewne bacznie to obserwują nasi rządzący, bo też władza się wymyka z rączek,rządzić się dalej chce,więc trza coś wymyślić,kogoś wsadzić do paki.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty