Mimo przyznania się do obcowania z małoletnią, sprawca nadal nie został ukarany. W szczecińskim Sądzie Rejonowym trwa proces Romana P. oskarżonego o wykorzystanie seksualne Hani. Wcześniej przez niemal 8 lat dziewczynka miała być molestowana przez własnego dziadka.
Roman P. przyznał się do kontaktów seksualnych z 14-letnią wtedy Hanią. Twierdzi jednak, że był przez nią wprowadzony w błąd - miała zapewniać, że jest starsza. Matka dziewczynki uważa, że w aktach jest wiele punktów wskazujących na to, że oskarżony nie dociekał w żaden sposób, żeby dojść prawdy.
- Jemu na tym nie zależało. Jest też kilka momentów, w których ona chciała wyjść z tej relacji, to on o nią zabiegał. Jest też powiedziane, że nawet jeżeli rzeczywiście za pierwszym razem nie wiedział o tym, że ona nie ma tych 18 lat i nie ma nawet 15 lat, to nie był jeden stosunek. Tylko doszło do kolejnych, gdzie już był tego pewien - mówi matka.
Pani Ewelina - matka dziewczynki, mówi o braku wsparcia ze strony instytucji.
- Obiecałam Hani i to jest dla mnie najważniejsze, że zrobię wszystko co mogę, żeby żadne dziecko więcej tego nie przeszło. I ja mam świadomość tego, że nie da się chyba zrobić tak, żeby na świecie w ogóle przemocy nie było. Natomiast bardzo mi zależy jednak na tym, żeby coś w temacie działania instytucji w kierunku przemocy wobec dzieci się zmieniło - dodała pani Ewelina.
Hania zmarła w maju 2023 roku na sepsę. W szczecińskim sądzie okręgowym toczy się proces Lecha P., oskarżonego o wykorzystanie seksualne wnuczki.
- Jemu na tym nie zależało. Jest też kilka momentów, w których ona chciała wyjść z tej relacji, to on o nią zabiegał. Jest też powiedziane, że nawet jeżeli rzeczywiście za pierwszym razem nie wiedział o tym, że ona nie ma tych 18 lat i nie ma nawet 15 lat, to nie był jeden stosunek. Tylko doszło do kolejnych, gdzie już był tego pewien - mówi matka.
Pani Ewelina - matka dziewczynki, mówi o braku wsparcia ze strony instytucji.
- Obiecałam Hani i to jest dla mnie najważniejsze, że zrobię wszystko co mogę, żeby żadne dziecko więcej tego nie przeszło. I ja mam świadomość tego, że nie da się chyba zrobić tak, żeby na świecie w ogóle przemocy nie było. Natomiast bardzo mi zależy jednak na tym, żeby coś w temacie działania instytucji w kierunku przemocy wobec dzieci się zmieniło - dodała pani Ewelina.
Hania zmarła w maju 2023 roku na sepsę. W szczecińskim sądzie okręgowym toczy się proces Lecha P., oskarżonego o wykorzystanie seksualne wnuczki.

Radio Szczecin
