Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Autopromocja  
W Radiu Szczecin serial audio na podstawie „Lalki” Bolesława Prusa
  Reklama  
Zobacz
  reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Fot. Archiwum prywatne
Fot. Archiwum prywatne
10 tysięcy złotych za jeden wjazd pod prąd - tyle miała zapłacić 70-letnia mieszkanka Stargardu. Sąd uchylił oba mandaty, po 5000 zł każdy. Sprawa jednak jeszcze się nie zakończyła.
Sąd uznał, że sprawę należy rozpatrywać jako jeden czyn, a nie dwa odrębne wykroczenia - relacjonuje pani Patrycja, córka seniorki.

- One są już nieważne. Natomiast cała sprawa, czyli to wykroczenie, które mama co do zasady popełniła, bo wjechała pod prąd, to zostało skierowane ponownie do rozpatrzenia przez policję. To był zbieg wykroczeń, to był jeden czyn i za za to maksymalna kara to jest 6 tysięcy złotych - mówi córka seniorki.

Policjanci zostali ukarani za błędy podczas interwencji, między innymi związane z nagrywaniem jej przebiegu. Jeden dostał naganę, a drugi ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby. Od tej decyzji się odwołał.

Córka seniorki liczy, że wyciągną z tego wnioski.

- Cieszę się, że zostały uchylone, natomiast sprawa jeszcze nie jest zakończona. Najbardziej zależałoby mi, żeby ten policjant, jak i inni, po prostu takich rzeczy nie robili. Dlatego, że wystawienie takich dwóch mandatów, w takiej kwocie, za takie wykroczenie, było zrobione z premedytacją - mówi pani Patrycja.

Policja musi teraz zdecydować, co dalej. Gdy skieruje sprawę do sądu, seniorka może dostać karę - do 6000 zł.

Przypomnijmy, kobieta skręciła z ulicy Konopnickiej w Al. Wojska Polskiego w Stargardzie mimo zakazu skrętu i zakazu wjazdu. Policjanci uznali, że popełniła dwa wykroczenia.

Do tematu będziemy wracać.
Sąd uznał, że sprawę należy rozpatrywać jako jeden czyn, a nie dwa odrębne wykroczenia - relacjonuje pani Patrycja, córka seniorki.
Córka seniorki liczy, że wyciągną z tego wnioski.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty