Dwa mandaty po 5 tysięcy złotych dostała 70-letnia kobieta w Stargardzie. Tydzień temu wieczorem wjechała z ulicy Konopnickiej w Wojska Polskiego - mimo zakazu skrętu i zakazu wjazdu.
Jak relacjonuje jej córka, kobieta od razu zorientowała się w sytuacji i zatrzymała samochód. Policjanci potraktowali sprawę jako dwa wykroczenia.
- Usłyszała od panów, że to ma być 500 zł. Później okazało się, że jednak 5 tysięcy. Mama też zapytała ile. Wystawili panowie dwa mandaty zamiast jednego za jeden czyn. Zakaz wjazdu stoi dokładnie na skrzyżowaniu tych dwóch ulic. Potraktowali to jako dwa - mówi córka ukaranej mandatem kobiety.
Filip Grega, ekspert ruchu drogowego ma wątpliwości, czy interwencja była zgodna z prawem. Jego zdaniem kobieta złamała dwa zakazy, ale zrobiła to jednym manewrem, dlatego nie powinno się jej za to karać dwoma mandatami.
- W tej sytuacji te znaki wynikały jeden z drugiego, wobec czego ten czyn jest w zasadzie jednolity. Martwi mnie ponadto wysokość tych kar, bo tutaj widełki od 20 zł do 5 tysięcy. Zachowanie policjantów wydaje się tutaj dalece niestosowne, niewłaściwe - mówi Kuzio.
Rodzina 70-latki złożyła w sądzie wniosek o uchylenie obu mandatów, a do komendanta powiatowego policji w Stargardzie trafił wniosek o sprawdzenie interwencji.
Jak poinformowała nas stargardzka policja, rozpoczęło się wyjaśnianie tej sprawy, stanowisko mamy poznać po zakończeniu czynności.
- Usłyszała od panów, że to ma być 500 zł. Później okazało się, że jednak 5 tysięcy. Mama też zapytała ile. Wystawili panowie dwa mandaty zamiast jednego za jeden czyn. Zakaz wjazdu stoi dokładnie na skrzyżowaniu tych dwóch ulic. Potraktowali to jako dwa - mówi córka ukaranej mandatem kobiety.
Filip Grega, ekspert ruchu drogowego ma wątpliwości, czy interwencja była zgodna z prawem. Jego zdaniem kobieta złamała dwa zakazy, ale zrobiła to jednym manewrem, dlatego nie powinno się jej za to karać dwoma mandatami.
- W tej sytuacji te znaki wynikały jeden z drugiego, wobec czego ten czyn jest w zasadzie jednolity. Martwi mnie ponadto wysokość tych kar, bo tutaj widełki od 20 zł do 5 tysięcy. Zachowanie policjantów wydaje się tutaj dalece niestosowne, niewłaściwe - mówi Kuzio.
Rodzina 70-latki złożyła w sądzie wniosek o uchylenie obu mandatów, a do komendanta powiatowego policji w Stargardzie trafił wniosek o sprawdzenie interwencji.
Jak poinformowała nas stargardzka policja, rozpoczęło się wyjaśnianie tej sprawy, stanowisko mamy poznać po zakończeniu czynności.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin