Ponad sto kolejnych iglaków – głównie wiekowych świerków zostało w tym roku zabezpieczonych przed kornikiem drukarzem. Na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie od lat trwa walka o ratunek blisko stuletniego drzewostanu.
W ubiegłym roku ochroną objęto tam niemal pół tysiąca drzew. Ochrona przed kornikiem polega na owinięciu pni drzew specjalną siatką nasączoną chemikaliami i dodatkowo obłożenia ziemi dookoła drzew geowłókniną. Walka przynosi efekty. Duże ogniska szkodnika zostały wyeliminowane, ale zabiegi nadal są konieczne - mówi Paulina Łątka z Zakładu Uslug Komunalnych.
- W tej chwili obserwujemy pojedyncze drzewa zajęte przez kornika drukarza, ale oczywiście, żeby utrzymać tę tendencję, nie możemy poprzestawać na tym, co jest teraz, dlatego widzimy konieczność zabezpieczania kolejnych drzew - mówi Łątka.
Drzew zaatakowanych na cmentarzu jest coraz mniej - zauważa dendrolog, doktor Krzysztof Jankowski.
- W tamtym roku rzeczywiście wyglądało to trochę gorzej, w sensie mieliśmy więcej martwych drzew, żeby nie powiedzieć, że dużo. Natomiast mamy pojedyncze martwe egzemplarze świerków, ale to mimo wszystko są pojedyncze. Ten drzewostan też ma cechy starodrzewu, więc ma prawo co jakiś czas jakieś drzewo nam wypadać - dodaje Jankowski.
Jak podają służby - w mijającym roku zainfekowanych zostało szesnaście iglaków. Dla porównania, jeszcze w 2025 roku na skutek chorób wycięto ich blisko dwieście.
- W tej chwili obserwujemy pojedyncze drzewa zajęte przez kornika drukarza, ale oczywiście, żeby utrzymać tę tendencję, nie możemy poprzestawać na tym, co jest teraz, dlatego widzimy konieczność zabezpieczania kolejnych drzew - mówi Łątka.
Drzew zaatakowanych na cmentarzu jest coraz mniej - zauważa dendrolog, doktor Krzysztof Jankowski.
- W tamtym roku rzeczywiście wyglądało to trochę gorzej, w sensie mieliśmy więcej martwych drzew, żeby nie powiedzieć, że dużo. Natomiast mamy pojedyncze martwe egzemplarze świerków, ale to mimo wszystko są pojedyncze. Ten drzewostan też ma cechy starodrzewu, więc ma prawo co jakiś czas jakieś drzewo nam wypadać - dodaje Jankowski.
Jak podają służby - w mijającym roku zainfekowanych zostało szesnaście iglaków. Dla porównania, jeszcze w 2025 roku na skutek chorób wycięto ich blisko dwieście.
Duże ogniska szkodnika zostały wyeliminowane, ale zabiegi nadal są konieczne - mówi Paulina Łątka z Zakładu Uslug Komunalnych.

Radio Szczecin