To był dobry dzień dla Kotwicy Kołobrzeg. "Czarodzieje z Wydm" pokonali Żubry Białystok 93:73.
Kotwica prowadziła w tym meczu od początku do końca. Rozmiary tej wygranej mogły być zdecydowanie większe, natomiast w końcówce na parkiecie grała już głównie kołobrzeska młodzież.
Szkoleniowiec Kotwicy Rafał Frank jest zadowolony z realizacji zadań, jakie nakreślił drużynie. - Chcieliśmy od początku kontrolować mecz przede wszystkim defensywnie, posiadanie po posiadaniu. Mieliśmy zacząć ten mecz z dużą pokorą - podkreśla Frank.
Dla Kotwicy była to 10. wygrana w sezonie. Kołobrzeżanie wciąż marzą o udziale w fazie play-off. Za tydzień czeka ich kluczowe spotkanie z zajmującym obecnie ósmą pozycję Basketem Poznań, który w sobotę przegrał w Stargardzie ze Spójnią 82:77.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Trener gości Kamil Piechucki mówi, że przyczyną porażki jego zespołu była fizyczna przewaga gospodarzy. - Fizyczność dzisiaj wybiła koszykówkę z głowy naszym graczom i to już w pierwszej piątce. Pierwsza piątka nie dotrzymała tempa - ocenia Piechucki.
Szkoleniowiec Kotwicy Rafał Frank jest zadowolony z realizacji zadań, jakie nakreślił drużynie. - Chcieliśmy od początku kontrolować mecz przede wszystkim defensywnie, posiadanie po posiadaniu. Mieliśmy zacząć ten mecz z dużą pokorą - podkreśla Frank.
Dla Kotwicy była to 10. wygrana w sezonie. Kołobrzeżanie wciąż marzą o udziale w fazie play-off. Za tydzień czeka ich kluczowe spotkanie z zajmującym obecnie ósmą pozycję Basketem Poznań, który w sobotę przegrał w Stargardzie ze Spójnią 82:77.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin