Sąd zajmie się sprawą uszkodzeń wielorodzinnego budynku przy ul. Hożej w Szczecinie.
Pęknięcia ścian zbiegły się z końcem prac remontowych drogi, w 2020 roku na ul. Hożej m.in. wymieniono nawierzchnię i wybudowano progi zwalniające - mówiła w naszej audycji interwencyjnej "Czas Reakcji" pani Zofia, do niedawna mieszkanka budynku.
- Są to poważne pęknięcia. Na klatce schodowej możemy włożyć rękę już w szczeliny. Jeżeli przejedzie na przykład autobus, to trzęsą się nam szklanki. Jesteśmy w stanie zostać wybudzeni ze snu - relacjonowała.
Mamy ekspertyzy i obiektywne dane, złożyliśmy pozew do sądu - dodał adwokat reprezentujący wspólnotę mieszkaniową przy budynku ul. Hożej 9 Piotr Barwina.
- Urządzenia pomiarowe obiektywnie wykazują drgania, które przekraczają normy - przyznał mec. Barwina.
Inspektor nadzoru budowlanego nakazał właścicielom budynku m.in. ustabilizowanie fundamentów i naprawę ścian nośnych do końca września. - Tu miasto musi pomóc - uważa wiceprzewodnicząca Komisji ds. Budownictwa i Mieszkalnictwa Rady Miasta Szczecina Wiktoria Rogaczewska z klubu KO.
- Interpelacje napisałam na początku grudnia, powinnam dostać odpowiedź w ciągu dwóch tygodni i do dzisiaj nie ma. Mam wrażenie, że w tym temacie panuje jakaś taka "spychologia" i unikanie odpowiedzialności - oceniła radna Rogaczewska.
Na razie nie ma wyznaczonego pierwszego terminu rozprawy. Magistrat do czasu zakończenia sprawy w sądzie nie udziela komentarza.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Są to poważne pęknięcia. Na klatce schodowej możemy włożyć rękę już w szczeliny. Jeżeli przejedzie na przykład autobus, to trzęsą się nam szklanki. Jesteśmy w stanie zostać wybudzeni ze snu - relacjonowała.
Mamy ekspertyzy i obiektywne dane, złożyliśmy pozew do sądu - dodał adwokat reprezentujący wspólnotę mieszkaniową przy budynku ul. Hożej 9 Piotr Barwina.
- Urządzenia pomiarowe obiektywnie wykazują drgania, które przekraczają normy - przyznał mec. Barwina.
Inspektor nadzoru budowlanego nakazał właścicielom budynku m.in. ustabilizowanie fundamentów i naprawę ścian nośnych do końca września. - Tu miasto musi pomóc - uważa wiceprzewodnicząca Komisji ds. Budownictwa i Mieszkalnictwa Rady Miasta Szczecina Wiktoria Rogaczewska z klubu KO.
- Interpelacje napisałam na początku grudnia, powinnam dostać odpowiedź w ciągu dwóch tygodni i do dzisiaj nie ma. Mam wrażenie, że w tym temacie panuje jakaś taka "spychologia" i unikanie odpowiedzialności - oceniła radna Rogaczewska.
Na razie nie ma wyznaczonego pierwszego terminu rozprawy. Magistrat do czasu zakończenia sprawy w sądzie nie udziela komentarza.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Są to poważne pęknięcia. Na klatce schodowej możemy włożyć rękę już w szczeliny. Jeżeli przejedzie na przykład autobus, to trzęsą się nam szklanki. Jesteśmy w stanie zostać wybudzeni ze snu - relacjonowała.
- Urządzenia pomiarowe obiektywnie wykazują drgania, które przekraczają normy - przyznał mec. Barwina.

Radio Szczecin