Połowa mieszkańców Madrytu przebrała się już w piłkarskie koszulki i w napięciu czeka na finałowy mecz mundialu. Ekipa La Furia Roja zmierzy się w Nowym Yorku z Argentyną pod przewodnictwem piłkarskiej legendy Leo Messiego.
Upalne popołudnie to dobry moment na sjesty, ale na razie nikt nie myśli o odpoczynku. Handlarze sprzedają szaliki łączące barwy i herby Hiszpanii oraz Argentyny. Entuzjazm udziela się również polskim turystom. Magda i Tomek mają już czerwone koszulki na mecz. Specjalnie przyjechali do Madrytu z Malagi na kilka dni.
- Chcemy przeżyć tę atmosferę i dojść gdzieś do tej strefy kibica, i cieszyć się z nimi, no bo jeszcze hiszpański temperament sprawia, że po prostu człowiek całym sobą kibicuje - powiedziała Magda.
- Będziemy jeszcze jutro, może zdążą wrócić do Hiszpanii i zobaczymy Puchar Świata - dodał Tomek.
- Nasi zawodnicy dają z siebie wszystko. Cofają się, biegają, pressują, a to jest potrzebne. Nastawienie i motywacja. Fryzura Cucurelli dodaje mu charyzmy i tworzy aurę. Dopóki wygrywa, może nosić dowolną fryzurę - mówił jeden z hiszpańskich kibiców.
W strefach kibica przy Placu Kolumba i Puente del Rey władze miasta montują dodatkowe telebimy na potrzeby dziesiątek tysięcy fanów ekipy La Furia Roja, którzy będą oglądać mecz pod gołym niebem i wypatrywać kolejnej gwiazdki dla swojej reprezentacji.
Podczas finałów piłkarskich mistrzostw świata drużyny zagrały ze sobą tylko raz - 60 lat temu na mundialu w Anglii. Argentyna pokonała Hiszpanię 2:1 po dwóch trafieniach Luisa Artime'a.
- Chcemy przeżyć tę atmosferę i dojść gdzieś do tej strefy kibica, i cieszyć się z nimi, no bo jeszcze hiszpański temperament sprawia, że po prostu człowiek całym sobą kibicuje - powiedziała Magda.
- Będziemy jeszcze jutro, może zdążą wrócić do Hiszpanii i zobaczymy Puchar Świata - dodał Tomek.
- Nasi zawodnicy dają z siebie wszystko. Cofają się, biegają, pressują, a to jest potrzebne. Nastawienie i motywacja. Fryzura Cucurelli dodaje mu charyzmy i tworzy aurę. Dopóki wygrywa, może nosić dowolną fryzurę - mówił jeden z hiszpańskich kibiców.
W strefach kibica przy Placu Kolumba i Puente del Rey władze miasta montują dodatkowe telebimy na potrzeby dziesiątek tysięcy fanów ekipy La Furia Roja, którzy będą oglądać mecz pod gołym niebem i wypatrywać kolejnej gwiazdki dla swojej reprezentacji.
Podczas finałów piłkarskich mistrzostw świata drużyny zagrały ze sobą tylko raz - 60 lat temu na mundialu w Anglii. Argentyna pokonała Hiszpanię 2:1 po dwóch trafieniach Luisa Artime'a.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin