Piłkarze Pogoni od porażki rozpoczęli zmagania w nowym sezonie ekstraklasy. Szczecinianie w premierowym meczu rozgrywek o mistrzostwo Polski przegrali u siebie z Legią Warszawa 0:1.
Zwycięskiego gola dla stołecznej drużyny w szóstej minucie doliczonego czasu gry drugiej połowy strzelił Chorwat Zoran Arsenić.
Debiutujący w ekipie Dumy Pomorza pomocnik Patryk Dziczek przyznał, że przegrana w takich okolicznościach mocno boli.
- Boli tym bardziej, że jest to doliczony czas i straciliśmy bramkę po rzucie z autu, gdzie powinniśmy po prostu wyczyścić tę piłkę, wybić ją do przodu. W tej sytuacji akurat uważam, że powinniśmy tę piłkę wybić i nie bawić się w jakieś tam rozgrywanie od tyłu. Błędy się zdarzają i ten błąd nas dzisiaj kosztował utratę gola i brak punktów - mówił po meczu Dziczek.
W kolejnym meczu ekstraklasy piłkarze Pogoni Szczecin 3 sierpnia na wyjeździe zmierzą się z Cracovią Kraków.
Debiutujący w ekipie Dumy Pomorza pomocnik Patryk Dziczek przyznał, że przegrana w takich okolicznościach mocno boli.
- Boli tym bardziej, że jest to doliczony czas i straciliśmy bramkę po rzucie z autu, gdzie powinniśmy po prostu wyczyścić tę piłkę, wybić ją do przodu. W tej sytuacji akurat uważam, że powinniśmy tę piłkę wybić i nie bawić się w jakieś tam rozgrywanie od tyłu. Błędy się zdarzają i ten błąd nas dzisiaj kosztował utratę gola i brak punktów - mówił po meczu Dziczek.
W kolejnym meczu ekstraklasy piłkarze Pogoni Szczecin 3 sierpnia na wyjeździe zmierzą się z Cracovią Kraków.
Edycja tekstu: Elżbieta Bielecka

Radio Szczecin