Jednemu z polskich tenisistów szczęście przynosi nowy strój. Inny uważa, że pecha sprowadził na niego czarny kot, który wbiegł na kort. Tenisiści, którzy grają w szczecińskim turnieju Pekao Open, do wiary w przesądy przyznają się jednak niechętnie.
Marcin Gawron, który we wtorek zmierzy się z rozstawionym z numerem piątym Rumunem - Victorem Hanescu, liczy na własne umiejętności, a nie szczęście od kominiarza.
- Nie liczę na jakiś łut szczęścia. Wszystko wyjdzie na korcie i zobaczymy, kto dzisiaj będzie w lepszej dyspozycji - uważa Gawron.
Szczecinianin Arkadiusz Kocyła jako pierwszy z polskich tenisistów awansował do 2. rundy turnieju. 18-latek wygrał, bo grał w nowej koszulce.
- Dwie godziny przed meczem byłem i kupiłem sobie czarny komplet, w którym potem grałem - mówi Kocyła. - Teraz mam zamiar kupić kolejny. Tym razem czerwoną koszulkę i białe spodenki.
Inny polski tenisista, Mateusz Kowalczyk przyznaje, że przesądy to indywidualna sprawa każdego zawodnika.
Ze szczecińskiego turnieju odpadli już Piotr Gadomski i Michał Przysiężny. Ten ostatni ponoć dlatego, że na kort wbiegł mu czarny kot.
Inni sportowcy też mieli swoje sposoby na utrzymanie dobrej passy. Słynny trener piłkarskiej reprezentacji Polski, Kazimierz Górski, nie golił się przed meczem i jego zawodnicy grali jak z nut. Adam Małysz nigdy nie zakładał na szyję zdobytych medali po dekoracji, bo uważał, że to przynosi pecha. Natomiast włoski piłkarz Gennaro Gattuso przez cały Mundial w 2006 roku nosił ten sam sweter.
- Nie liczę na jakiś łut szczęścia. Wszystko wyjdzie na korcie i zobaczymy, kto dzisiaj będzie w lepszej dyspozycji - uważa Gawron.
Szczecinianin Arkadiusz Kocyła jako pierwszy z polskich tenisistów awansował do 2. rundy turnieju. 18-latek wygrał, bo grał w nowej koszulce.
- Dwie godziny przed meczem byłem i kupiłem sobie czarny komplet, w którym potem grałem - mówi Kocyła. - Teraz mam zamiar kupić kolejny. Tym razem czerwoną koszulkę i białe spodenki.
Inny polski tenisista, Mateusz Kowalczyk przyznaje, że przesądy to indywidualna sprawa każdego zawodnika.
Ze szczecińskiego turnieju odpadli już Piotr Gadomski i Michał Przysiężny. Ten ostatni ponoć dlatego, że na kort wbiegł mu czarny kot.
Inni sportowcy też mieli swoje sposoby na utrzymanie dobrej passy. Słynny trener piłkarskiej reprezentacji Polski, Kazimierz Górski, nie golił się przed meczem i jego zawodnicy grali jak z nut. Adam Małysz nigdy nie zakładał na szyję zdobytych medali po dekoracji, bo uważał, że to przynosi pecha. Natomiast włoski piłkarz Gennaro Gattuso przez cały Mundial w 2006 roku nosił ten sam sweter.

Radio Szczecin