Holendrzy zapłacili w zeszłym roku ćwierć miliona mandatów za korzystanie z telefonu podczas jazdy samochodem lub rowerem.
To prawie 100 tysięcy więcej niż rok wcześniej. Mandaty wygenerowały specjalne zaprojektowane fotoradary.
Liczba wystawionych mandatów potwierdza, że wysyłanie sms-ów czy dzwonienie w czasie jazdy nie należą do rzadkości. Specjalnie zaprojektowane fotoradary wykrywają kierowców i rowerzystów z telefonem w ręku i robią im wyraźne zdjęcia. W całej Holandii działa ich obecnie 30. Z powodu ich efektywności, liczba ta wzrośnie w tym roku do 50. Urządzenia są mobilne, więc co dwa miesiące drogowcy przestawiają je w inne miejsce.
Korzystanie z telefonu podczas jazdy jest przestępstwem, dlatego kary są wysokie - dla kierowców 440 euro, dla rowerzystów 170 euro. Urzędnicy prezentując w zeszłym roku pierwszy fotoradar mówili, że ma on ratować życie.
Liczba wystawionych mandatów potwierdza, że wysyłanie sms-ów czy dzwonienie w czasie jazdy nie należą do rzadkości. Specjalnie zaprojektowane fotoradary wykrywają kierowców i rowerzystów z telefonem w ręku i robią im wyraźne zdjęcia. W całej Holandii działa ich obecnie 30. Z powodu ich efektywności, liczba ta wzrośnie w tym roku do 50. Urządzenia są mobilne, więc co dwa miesiące drogowcy przestawiają je w inne miejsce.
Korzystanie z telefonu podczas jazdy jest przestępstwem, dlatego kary są wysokie - dla kierowców 440 euro, dla rowerzystów 170 euro. Urzędnicy prezentując w zeszłym roku pierwszy fotoradar mówili, że ma on ratować życie.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin