Badacze z IPN bliscy odnalezienia miejsc pochówków polskich ofiar w Hucie Pieniackiej. Od poniedziałku trwają prace w miejscu zbrodni dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów w czasie II wojny światowej.
Pracujący w Hucie Pieniackiej ksiądz Tomasz Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN podkreśla, że badaczom udało się odkopać fundamenty kościoła. Według zapisanych relacji świadków tam właśnie powinna znajdować się zbiorowa mogiła Polaków. Jej odnalezienie zdaniem badacza to kwestia najbliższego czasu.
- Odnaleźliśmy ten zarys kościoła, co nam też pozwala typować dalej miejsca. Jesteśmy przekonani, że te szczątki, ta jama grobowa jest niedaleko. Wszystkie relacje to potwierdzają - dodaje Trzaska.
Prace potrwają do 18 czerwca. W zamierzeniu archeologowie chcą odnaleźć dwa zbiorowe pochówki, ale też pojedyncze mogiły. Po odnalezieniu szczątków będzie można wnioskować o pozwolenie na prace ekshumacyjne i godny pochówek.
Szacuje się, że w Hucie Pieniackiej w lutym 1944 roku z rąk ukraińskich nacjonalistów zginąć mogło ponad 800 Polaków.
- Odnaleźliśmy ten zarys kościoła, co nam też pozwala typować dalej miejsca. Jesteśmy przekonani, że te szczątki, ta jama grobowa jest niedaleko. Wszystkie relacje to potwierdzają - dodaje Trzaska.
Prace potrwają do 18 czerwca. W zamierzeniu archeologowie chcą odnaleźć dwa zbiorowe pochówki, ale też pojedyncze mogiły. Po odnalezieniu szczątków będzie można wnioskować o pozwolenie na prace ekshumacyjne i godny pochówek.
Szacuje się, że w Hucie Pieniackiej w lutym 1944 roku z rąk ukraińskich nacjonalistów zginąć mogło ponad 800 Polaków.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin