Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Fot. USK nr 2 PUM w Szczecinie
Fot. USK nr 2 PUM w Szczecinie
Mama Hani, Marysi i Zosi zdradza kulisy potrójnego porodu w szpitalu na szczecińskich Pomorzanach.
Dziewczynki przyszły na świat w czwartek, a z tego dnia pamiętam głównie wielki stres - opowiada Aleksandra Myca-Olejnik.

- A później już lawina szczęścia. Inaczej tego nie potrafię opisać. Z dwójki nagle zrobiła się piątka. Szaleństwo. Teraz oczywiście wiemy, że dzieci są w dobrych rękach i pod opieką - powiedziała Myca-Olejnik.

Poród trwał kilka minut, ale narodziny dziewczynek były ogromnym wyzwaniem logistycznym i wymagały obecności dwudziestoosobowego sztabu medycznego. To było duże wydarzenie dla naszego szpitala - przyznaje prof. Sebastian Kwiatkowski, lekarz kierujący Kliniką Położnictwa i Ginekologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego PUM nr 2 w Szczecinie.

- Trójka dzieci, więc trzy zespoły neonatologiczne. Klinika Patologii Noworodka zawsze staje na wysokości zadania. Z naszej strony tak naprawdę to jest tylko dopilnowanie, aby do momentu porodu wszystko przebiegło maksymalnie sprawnie - dodał Kwiatkowski.

Dziewczynki obecnie przebywają pod opieką specjalistów z Kliniki Patologii Noworodka. Ciąża trojacza zdarza się statystycznie raz na 6400 porodów.

Edycja tekstu: Michał Tesarski
Dziewczynki przyszły na świat w czwartek, a z tego dnia pamiętam głównie wielki stres - opowiada Aleksandra Myca-Olejnik.
To było duże wydarzenie dla naszego szpitala - przyznaje prof. Sebastian Kwiatkowski ze szpitala na szczecińskich Pomorzanach, lekarz kierujący Kliniką Położnictwa i Ginekologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego PUM nr 2 w Szczecinie.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty