Bałtyk po rekordowo niskim stanie wody zaczął się powoli ponownie napełniać. Eksperci liczą jednak na wystąpienie tak zwanego wielkiego wlewu słonej i dobrze natlenionej wody.
Jednak żeby do tego zjawiska doszło, potrzeba sprzyjających warunków atmosferycznych - mówi oceanograf profesor Tomasz Wolski z Uniwersytetu Szczecińskiego.
- Najczęściej te wlewy następują przy wiatrach zachodnich i północno-zachodnich. Zależy od tego, jak długo będzie się utrzymywał. To musi być około paru tygodni stabilny kierunek wiatru - mówi Wolski.
Pomocny byłby w tym przypadku sztorm - dodaje hydrolog dr Małgorzata Świątek z Uniwersytetu Szczecińskiego.
- W Świnoujściu były nawet mierzone bardzo silne wiatry w kwietniu, więc może taka sytuacja rzeczywiście mieć miejsce. Takie sztormy się zdarzają z reguły na koniec grudnia czy na początku stycznia - mówi Świątek.
Ostatni taki wlew słonej i czystej wody miał miejsce w 2014 roku.
- Najczęściej te wlewy następują przy wiatrach zachodnich i północno-zachodnich. Zależy od tego, jak długo będzie się utrzymywał. To musi być około paru tygodni stabilny kierunek wiatru - mówi Wolski.
Pomocny byłby w tym przypadku sztorm - dodaje hydrolog dr Małgorzata Świątek z Uniwersytetu Szczecińskiego.
- W Świnoujściu były nawet mierzone bardzo silne wiatry w kwietniu, więc może taka sytuacja rzeczywiście mieć miejsce. Takie sztormy się zdarzają z reguły na koniec grudnia czy na początku stycznia - mówi Świątek.
Ostatni taki wlew słonej i czystej wody miał miejsce w 2014 roku.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin