Nie pamiętam kiedy przytrafił mi się Prorock, który wypadłby w Walentynki. Zawsze się muzycznie mijaliśmy, zważywszy że od 2008 roku ta audycja zaliczyła emisję w różne dni tygodnia. Obecnie rzecz dzieje się w sobotę - gdyby Wam to umknęło. Niemniej, nie pamiętam tego zderzenia: 14 lutego i Prorock.
Do teraz.
Początkowo zmarszczyłem czoło na taki zbieg zdarzeń. Potem, zaświtała mi myśl swoistych antywalentynek w Prorocku, ale po wygooglowaniu hasła antywalnetynki, okazało się że jest to pojęcie tak komercyjne i systemowe jak i same Walentynki. Poddałem się, teraz pozostała mi tylko droga wyboru utworów. Wektor już był, tylko jaki kierunek jegoż obrać?
Bo rzecz tyczy się miłości, a ta nie jedno ma imię. Sam Św. Walenty – jedno imię i konglomerat dwóch postaci pierwszych wieków chrześcijaństwa. Ogólnie – patron chorych umysłowo i epileptyków, co może sugerować zakochanych po uszy, albo nieszczęśliwie.
Miłość niejedno ma imię. Łacina zna siedem określeń na ten stan i czyny, greka określa miłość nawet w ośmiu terminach*. Do tego można rozróżnić miłość rodzicielską, braterską, siostrzaną, miłość dzieci do rodziców, przyjaźni, małżeńską, religijną - wszak Bóg jest Miłością. Można też definiować ją jako stan i sprzęgniecie, jakiś koktajl chemiczno-elektryczny błąkający się aksonami po neuronach.
Niemniej wspólnym mianownikiem miłości jest i chyba powinno być pragnienie dobra drugiej osoby, a jeden Karol to napisał książkę na ten temat, że miłość to odpowiedzialność**. Pokolenia młodocianych buntowników nosiło hasło ze św. Augustyna – ‘Kochaj i rób co chcesz’ nie do końca zdając sobie sprawę, że jest to wyrwanie z kontekstu***, bo Miłość i wolność w kontekście wypowiedzi św. Augustyna odnoszą się do wewnętrznego uporządkowania człowieka.
Dziś w Walentynki najprędzej nam do greckiego Erosa, Pragmy, a czasem Manii, czy też łacińskiego Cupido i Dilectio, aniżeli Caritas.
I choć osobiście namawiam, aby zakochani świętowali Noc Kupały, Sobótkę, to i tak przeszło mi zżymanie się na ten dzień, w którym człowiek człowiekowi serce choćby z czekolady daruje. Im więcej miłości, czy też jej elementów, to świat w jakimś drgnieniu będzie lepszy.
Miłość jest potrzebą bycia kochanym jak śpiewał John Lennon****.
Sprawdźcie w Prorocku, jakie utwory wybrałem na Walentynki. Możliwości było i jest wiele, wszak ponad 67% tekstów najpopularniejszych piosenek w latach 1960–2010 dotyczyło związków i miłości właśnie.
Chyba ważna ta Miłość w naszym życiu.
*Amor, Caritas, Dilectio, Cupido, Amicitia, Affectio, Diligo | Eros, Philia, Storge, Agape, Pragma, Mania, Philautia, Ludus.
**”Miłość i odpowiedzialność” – Karol Wojtyła
***„Czyny ludzkie tylko miłością różnią się pod względem swej wartości. Niejeden czyn wygląda zewnętrznie na dobry, choć nie wyrasta z korzenia miłości. Podobnie i kwiaty mają ciernie. Niejeden czyn wygląda na surowy i twardy, choć dokonuje się go dla wychowania, z pobudki miłości. Dlatego polecamy ci jedno krótkie zdanie: Kochaj i czyń, co chcesz! Gdy milczysz, milcz z miłością; gdy mówisz, mów z miłości; gdy karcisz, karć z miłości; gdy przebaczasz, przebaczaj z miłości. Niechaj tkwi w sercu korzeń miłości; wyrośnie z niego tylko dobro”
**** "Love" to piosenka napisana i wykonana przez Johna Lennona, pierwotnie wydana na jego debiutanckim solowym albumie John Lennon/Plastic Ono Band (1970)
Do teraz.
Początkowo zmarszczyłem czoło na taki zbieg zdarzeń. Potem, zaświtała mi myśl swoistych antywalentynek w Prorocku, ale po wygooglowaniu hasła antywalnetynki, okazało się że jest to pojęcie tak komercyjne i systemowe jak i same Walentynki. Poddałem się, teraz pozostała mi tylko droga wyboru utworów. Wektor już był, tylko jaki kierunek jegoż obrać?
Bo rzecz tyczy się miłości, a ta nie jedno ma imię. Sam Św. Walenty – jedno imię i konglomerat dwóch postaci pierwszych wieków chrześcijaństwa. Ogólnie – patron chorych umysłowo i epileptyków, co może sugerować zakochanych po uszy, albo nieszczęśliwie.
Miłość niejedno ma imię. Łacina zna siedem określeń na ten stan i czyny, greka określa miłość nawet w ośmiu terminach*. Do tego można rozróżnić miłość rodzicielską, braterską, siostrzaną, miłość dzieci do rodziców, przyjaźni, małżeńską, religijną - wszak Bóg jest Miłością. Można też definiować ją jako stan i sprzęgniecie, jakiś koktajl chemiczno-elektryczny błąkający się aksonami po neuronach.
Niemniej wspólnym mianownikiem miłości jest i chyba powinno być pragnienie dobra drugiej osoby, a jeden Karol to napisał książkę na ten temat, że miłość to odpowiedzialność**. Pokolenia młodocianych buntowników nosiło hasło ze św. Augustyna – ‘Kochaj i rób co chcesz’ nie do końca zdając sobie sprawę, że jest to wyrwanie z kontekstu***, bo Miłość i wolność w kontekście wypowiedzi św. Augustyna odnoszą się do wewnętrznego uporządkowania człowieka.
Dziś w Walentynki najprędzej nam do greckiego Erosa, Pragmy, a czasem Manii, czy też łacińskiego Cupido i Dilectio, aniżeli Caritas.
I choć osobiście namawiam, aby zakochani świętowali Noc Kupały, Sobótkę, to i tak przeszło mi zżymanie się na ten dzień, w którym człowiek człowiekowi serce choćby z czekolady daruje. Im więcej miłości, czy też jej elementów, to świat w jakimś drgnieniu będzie lepszy.
Miłość jest potrzebą bycia kochanym jak śpiewał John Lennon****.
Sprawdźcie w Prorocku, jakie utwory wybrałem na Walentynki. Możliwości było i jest wiele, wszak ponad 67% tekstów najpopularniejszych piosenek w latach 1960–2010 dotyczyło związków i miłości właśnie.
Chyba ważna ta Miłość w naszym życiu.
*Amor, Caritas, Dilectio, Cupido, Amicitia, Affectio, Diligo | Eros, Philia, Storge, Agape, Pragma, Mania, Philautia, Ludus.
**”Miłość i odpowiedzialność” – Karol Wojtyła
***„Czyny ludzkie tylko miłością różnią się pod względem swej wartości. Niejeden czyn wygląda zewnętrznie na dobry, choć nie wyrasta z korzenia miłości. Podobnie i kwiaty mają ciernie. Niejeden czyn wygląda na surowy i twardy, choć dokonuje się go dla wychowania, z pobudki miłości. Dlatego polecamy ci jedno krótkie zdanie: Kochaj i czyń, co chcesz! Gdy milczysz, milcz z miłością; gdy mówisz, mów z miłości; gdy karcisz, karć z miłości; gdy przebaczasz, przebaczaj z miłości. Niechaj tkwi w sercu korzeń miłości; wyrośnie z niego tylko dobro”
**** "Love" to piosenka napisana i wykonana przez Johna Lennona, pierwotnie wydana na jego debiutanckim solowym albumie John Lennon/Plastic Ono Band (1970)

Radio Szczecin