Od maja 2023 roku polskie prawo oferuje narzędzie, które pozwala ten scenariusz ominąć. Fundacja rodzinna – podmiot zaprojektowany specjalnie po to, by chronić majątek przed rozdrobnieniem i przekazywać go kolejnym pokoleniom na zasadach ustalonych z góry, a nie w sądzie spadkowym.
Czym jest fundacja rodzinna – i czym nie jest?
Nazwa potrafi zmylić. Fundacja rodzinna nie ma nic wspólnego z fundacjami charytatywnymi ani organizacjami pożytku publicznego. Nie realizuje celów społecznych – służy wyłącznie interesom prywatnym rodziny założyciela.
Technicznie to osoba prawna, której cel jest ściśle zdefiniowany: gromadzić majątek, zarządzać nim i wypłacać świadczenia wskazanym osobom – beneficjentom. Fundator wnosi do niej aktywa (udziały w spółkach, nieruchomości, gotówkę, papiery wartościowe), a fundacja staje się ich właścicielem. Od tej chwili majątek nie wchodzi do masy spadkowej fundatora, nie podlega podziałowi między spadkobierców i nie może zostać zajęty przez jego wierzycieli.
Kluczowa różnica w porównaniu ze spółką: fundacja nie ma wspólników, nie emituje udziałów, nie podlega dziedziczeniu. Reguły gry ustala fundator w statucie – i obowiązują one niezależnie od tego, czy fundator żyje, czy nie.
Jak to działa w praktyce?
Najlepiej zilustrować to przykładem. Właściciel sieci salonów usługowych posiada udziały warte kilka milionów złotych. Ma troje dorosłych dzieci: jedno prowadzi z nim firmę, drugie mieszka za granicą, trzecie nie interesuje się biznesem.
Zakłada fundację rodzinną i wnosi do niej udziały w spółce. Firma generuje zyski i wypłaca dywidendy – ale trafiają one do fundacji, nie bezpośrednio do rodziny. W statucie fundator ustala: dziecko pracujące w firmie zasiada w zarządzie fundacji, dwójka pozostałych otrzymuje regularne świadczenia finansowe na z góry określonych zasadach. Nikt nie dzieli udziałów, nikt nie blokuje decyzji, firma zachowuje ciągłość operacyjną.
Po śmierci fundatora nic się nie zmienia – fundacja realizuje zapisy statutu przez pokolenia. Właśnie na tym polega istota tego rozwiązania: zasady ustala się raz, a ich moc trwa tak długo, jak istnieje fundacja.
Kto tworzy fundację i kto nią zarządza?
Fundatorem może być wyłącznie osoba fizyczna posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych. Przy akcie założycielskim fundatorów może być kilku – przy testamencie tylko jeden.
Samą fundacją zarządzają trzy organy. Zarząd prowadzi bieżące sprawy: zarządza majątkiem, realizuje wypłaty, reprezentuje fundację na zewnątrz, składa deklaracje podatkowe. Zgromadzenie beneficjentów zatwierdza sprawozdania finansowe, podejmuje uchwały w kluczowych kwestiach i – po śmierci fundatora – może powoływać zarząd. Rada nadzorcza kontroluje zarząd; staje się obowiązkowa, gdy beneficjentów jest więcej niż 25. W mniejszych fundacjach jej powołanie zależy od woli fundatora.
Warto podkreślić: beneficjentem nie musi być wyłącznie najbliższa rodzina. Fundator ma pełną swobodę – może wskazać dzieci, wnuki, małżonka, ale też osoby niespokrewnione, a nawet organizacje pożytku publicznego.
Fundusz założycielski i dozwolona działalność
Minimalny wkład to 100 000 zł – mogą to być pieniądze, ale też nieruchomości, udziały czy papiery wartościowe. Przekazanie jest jednokierunkowe: fundacja nie może zwrócić majątku fundatorowi.
Fundacja rodzinna nie jest firmą w tradycyjnym sensie – nie może produkować, świadczyć usług ani handlować. Może natomiast zarabiać na posiadanym majątku w ramach precyzyjnie określonego katalogu: najem i dzierżawa nieruchomości, zbywanie mienia (z pewnymi zastrzeżeniami), nabywanie i zbywanie papierów wartościowych, przystępowanie do spółek handlowych i funduszy inwestycyjnych, udzielanie pożyczek beneficjentom i podmiotom powiązanym, obrót walutowy na potrzeby własnych płatności oraz prowadzenie gospodarstwa rolnego.
Wykroczenie poza ten katalog oznacza karę: przychody z niedozwolonej działalności podlegają sankcyjnej stawce 25% CIT. Dlatego precyzyjne sformułowanie statutu to nie formalność – to fundament bezpieczeństwa podatkowego.
Opodatkowanie – kiedy i ile?
System podatkowy fundacji rodzinnej odbiega od wszystkiego, co znamy ze spółek. Na etapie gromadzenia majątku fundacja korzysta ze zwolnienia z CIT – dochody z dozwolonej działalności (dywidendy, najem, odsetki, zyski kapitałowe) nie są opodatkowane na bieżąco. Majątek rośnie bez obciążenia podatkowego aż do momentu wypłaty.
Przy wypłacie świadczeń beneficjentom fundacja płaci 15% CIT od wartości przekazanych środków. Po stronie beneficjenta: członkowie najbliższej rodziny fundatora (małżonek, zstępni, wstępni, rodzeństwo, pasierbowie, ojczym, macocha, teściowie) są zwolnieni z PIT. Osoby z I i II grupy podatkowej płacą 10%, pozostali – 15%.
Samo wniesienie majątku do fundacji nie generuje podatku – ani CIT, ani PCC. To istotna zachęta na starcie.
Trzeba jednak pamiętać: Ministerstwo Finansów zapowiedziało przegląd przepisów i uszczelnienie zasad opodatkowania. Kto planuje fundację, powinien śledzić zmiany legislacyjne – albo mieć obok siebie kogoś, kto zrobi to za niego.
Dla kogo fundacja rodzinna ma sens – a dla kogo nie?
Ma sens dla właścicieli firm rodzinnych planujących sukcesję, zwłaszcza gdy spadkobierców jest kilku i nie wszyscy chcą prowadzić biznes. Dla przedsiębiorców z rozbudowanym majątkiem – kilka spółek, nieruchomości w różnych lokalizacjach, portfel inwestycyjny – gdzie bez fundacji każdy składnik ma osobną ścieżkę dziedziczenia. Dla osób wycofujących się z operacyjnego zarządzania, które chcą zachować dochody z majątku. Dla rodzin, w których są niepełnoletni lub niesamodzielni członkowie wymagający zabezpieczenia finansowego na określonych warunkach.
Nie ma natomiast sensu, gdy majątek jest niewielki, sytuacja rodzinna prosta, a jedynym spadkobiercą jest jedno dziecko. Koszty założenia i prowadzenia fundacji mogą wtedy przewyższyć korzyści – i lepszym rozwiązaniem będzie dobrze sporządzony testament.
Jak wygląda procedura założenia?
Pięć etapów. Pierwszy: oświadczenie fundatora w formie aktu notarialnego (akt założycielski za życia lub testament). Drugi: sporządzenie statutu u notariusza – najważniejszy dokument, od którego zależy, jak fundacja będzie działać przez dekady. Trzeci: wniesienie funduszu założycielskiego o wartości minimum 100 000 zł. Czwarty: powołanie organów – zarząd, ewentualnie rada nadzorcza. Piąty: złożenie wniosku o wpis do rejestru fundacji rodzinnych. Z chwilą wpisu fundacja uzyskuje pełną osobowość prawną.
Jedno zastrzeżenie: czas oczekiwania na rejestrację wynosi obecnie 12–14 miesięcy. To nie sprint – to proces wymagający cierpliwości i solidnego przygotowania na etapie tworzenia statutu.
Z kim warto to planować?
Fundacja rodzinna to instrument na styku prawa, podatków i księgowości – i wymaga partnera, który ogarnia wszystkie trzy obszary jednocześnie. Sama obsługa bieżąca – sprawozdania finansowe, deklaracje podatkowe, ewidencja świadczeń dla beneficjentów – rządzi się regułami odmiennymi od standardowej księgowości spółek.
Jednym z biur oferujących księgowość fundacji rodzinnych jest Settlewise – firma, za którą stoi czynny radca prawny i księgowa z ponad czterdziestoletnim doświadczeniem. Prowadzą obsługę fundacji rodzinnych od 2023 roku, łącząc kompetencje księgowe z doradztwem prawnym w jednym miejscu.
Jeśli rozważasz założenie fundacji albo szukasz biura, które poprowadzi jej bieżącą księgowość – warto zacząć od rozmowy z kimś, kto zna ten podmiot od podszewki.

Radio Szczecin