Małgorzata Kuś, znana publiczności jako ShataQS, to jedna z najbardziej bezkompromisowych i świadomych artystek na polskiej scenie muzycznej. Choć szersza widownia pamięta ją z brawurowego zwycięstwa w programie „Must Be the Music”, jej muzyczna droga zaczęła się znacznie wcześniej – i to od sporego buntu.
Jako dziecko uczyła się gry na skrzypcach w szkole muzycznej. Instrument ten jednak nie od razu stał się jej przyjacielem. Mała Małgosia potrafiła... celowo gubić skrzypce w pociągach, licząc na to, że uwolni się od ćwiczeń. Na szczęście dla polskiej muzyki, jej mama z determinacją i trudem zawsze te skrzypce odnajdywała. Ten młodzieńczy przekorny duch zaprowadził ją po latach do Nowego Jorku, na azjatyckie sceny i wreszcie do głębokiej, autorskiej twórczości.
Dziś ShataQS nie musi już niczego gubić – odnalazła własny, potężny głos. Sama pisze poruszające, bliskie natury teksty i komponuje muzykę, która wymyka się sztywnym ramom gatunkowym. Jej dwa poprzednie krążki zdefiniowały jej artystyczną tożsamość. Przełomowy „Fenix” (2019) był mocnym manifestem przebudzenia, wolności i powrotu do korzeni. Z kolei wydana w 2023 roku „Weda” pogłębiła tę ścieżkę, przynosząc transowe, organiczne brzmienia zestrojone z naturalną częstotliwością 432 Hz.
Teraz artystka powraca ze swoim trzecim solowym albumem – długo wyczekiwanym „Królestwem”. To dzieło pod każdym względem mistyczne, nagrane w wyjątkowym studiu Leszka Możdżera. Wybitny pianista nie tylko udostępnił artystce swoją przestrzeń, ale osobiście zagrał na płycie, nadając całości unikalny, głęboki charakter. Królestwo stanowi zwieńczenie muzycznej i tekstowej drogi do wnętrza samego siebie – jest pełne prawdy, dojrzałości oraz głębokiego szacunku do słowa i dźwięku.
W wywiadzie dzieli się m.in. zakulisowymi opowieściami o trudnych początkach, zrzucaniu scenicznych masek, artystycznej niezależności i o tym, jak krok po kroku buduje się własne, muzyczne królestwo.

Radio Szczecin