Zablokowane autostrady, wstrzymany ruch kolejowy, odwołane loty i uszkodzone budynki - tak wygląda sytuacja w Wielkiej Brytanii i Irlandii po uderzeniu sztormu Dave. Silny wiatr łamie drzewa i powoduje lokalne zniszczenia, a służby apelują do osób wracających ze świątecznych wyjazdów o zachowanie szczególnej ostrożności.
Najsilniej sztorm uderzył w północną i zachodnią część Wielkiej Brytanii. W Walii porywy wiatru osiągały 150 kilometrów na godzinę. W wielu miejscowościach wiatr uszkodził budynki i zerwał fragmenty dachów.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Z kolei intensywne opady deszczu doprowadziły do lokalnych podtopień, szczególnie w Szkocji i północnej Anglii. W wielu miejscach woda wystąpiła z koryt rzek, zalewając drogi i niżej położone tereny.
Sztorm zakłócił także ruch kolejowy - na wybranych odcinkach uruchomiono komunikację zastępczą, a pociągi kursują wolniej ze względów bezpieczeństwa. Utrudnienia dotyczą również ruchu lotniczego. Odwołano kilkanaście lotów z lotniska w Dublinie w Irlandii.
Na zachodnim wybrzeżu Szkocji odwołano część połączeń promowych. W wielu miejscach w tym regionie tysiące gospodarstw domowych zostało czasowo pozbawionych prądu.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin