W środę ma odbyć się inspekcja na statku, który jest podejrzewany o zanieczyszczenie plaż w rejonie Ustki. Na 50-kilometrowym odcinku wybrzeża morze wyrzuciło substancję ropopochodną.
- Trwa wielkie sprzątanie - mówi Paulina Iwin, zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Słupsku.
- Idą nasi pracownicy z łopatami, z workami jutowymi. Po prostu ten zanieczyszczony piasek razem z kamieniami i patykami, które też są brudne, wrzucają do worków. Na dzień dzisiejszy mamy wysprzątane około 10 km plaż. Jest to 7 km na wysokości miejscowości Ustka i 3 km od Rowów do Dębiny. Wysprzątane mamy także całe województwo zachodniopomorskie - powiedziała.
Nie oznacza to jednak, że znów można korzystać z plaży. - Plaże w całej gminie Ustka nadal są zamknięte - ostrzega Paulina Iwin.
- Dopóki nie zakończymy akcji sprzątanie plaż, plaże pozostaną zamknięte. Może się zdarzyć, że jeszcze ludzie przyjdą na ten teren jeszcze zanieczyszczony. Dopóki nie skończymy sprzątania, wolimy mieć spokojne miejsce do pracy. Mam nadzieję, że do końca tygodnia większość zostanie uprzątnięta - wierzy Paulina Iwin.
Cały czas trwają też badania próbek substancji pobranej z plaż. Porównanie ich z paliwem ze zbiorników podejrzewanego o zanieczyszczenie statku da odpowiedź, czy substancja to rzeczywiście paliwo okrętowe z tej jednostki.
Jeśli podejrzenia się potwierdzą, za całą operację zapłaci armator statku.
- Idą nasi pracownicy z łopatami, z workami jutowymi. Po prostu ten zanieczyszczony piasek razem z kamieniami i patykami, które też są brudne, wrzucają do worków. Na dzień dzisiejszy mamy wysprzątane około 10 km plaż. Jest to 7 km na wysokości miejscowości Ustka i 3 km od Rowów do Dębiny. Wysprzątane mamy także całe województwo zachodniopomorskie - powiedziała.
Nie oznacza to jednak, że znów można korzystać z plaży. - Plaże w całej gminie Ustka nadal są zamknięte - ostrzega Paulina Iwin.
- Dopóki nie zakończymy akcji sprzątanie plaż, plaże pozostaną zamknięte. Może się zdarzyć, że jeszcze ludzie przyjdą na ten teren jeszcze zanieczyszczony. Dopóki nie skończymy sprzątania, wolimy mieć spokojne miejsce do pracy. Mam nadzieję, że do końca tygodnia większość zostanie uprzątnięta - wierzy Paulina Iwin.
Cały czas trwają też badania próbek substancji pobranej z plaż. Porównanie ich z paliwem ze zbiorników podejrzewanego o zanieczyszczenie statku da odpowiedź, czy substancja to rzeczywiście paliwo okrętowe z tej jednostki.
Jeśli podejrzenia się potwierdzą, za całą operację zapłaci armator statku.
- Idą nasi pracownicy z łopatami, z workami jutowymi. Po prostu ten zanieczyszczony piasek razem z kamieniami i patykami, które też są brudne, wrzucają do worków. Na dzień dzisiejszy mamy wysprzątane około 10 km plaż. Jest to 7 km na wysokości miejscowości Ustka i 3 km od Rowów do Dębiny. Wysprzątane mamy także całe województwo zachodniopomorskie - powiedziała.
- Dopóki nie zakończymy akcji sprzątanie plaż, plaże pozostaną zamknięte. Może się zdarzyć, że jeszcze ludzie przyjdą na ten teren jeszcze zanieczyszczony. Dopóki nie skończymy sprzątania, wolimy mieć spokojne miejsce do pracy. Mam nadzieję, że do końca tygodnia większość zostanie uprzątnięta - wierzy Paulina Iwin.

Radio Szczecin
