Wybory w Izraelu nie wyłoniły się wyraźnego zwycięzcy - wszystkie sondaże exit poll wskazują, że zarówno blok premiera Benjamina Netanjahu, jak i blok opozycyjny nie osiągnęły większości w Knesecie. Mimo to opozycja ogłosiła zwycięstwo.
Kanały izraelskiej telewizji podzieliły dwa bloki na kolory czerwony i niebieski. 50 mandatów dla obozu premiera Netanyahu, 52-53 dla opozycji. Zatem żaden z bloków nie osiągnął większości, czyli 61 mandatów w Gnesecie.
Frekwencja o godzinie 22 wyniosła 77,7 procent. Jest najwyższa o tej porze od 1999 roku. Liczenie głosów może potrwać kilka dni. Według ekspertów prawdopodobnie czekają nas tygodnie lub miesiące długotrwałych negocjacji między partiami, podczas których rozważanych będzie wiele opcji połączenia sił.
Po ogłoszeniu ostatecznych wyników i po konsultacjach z przedstawicielami wszystkich partii, które dostały się do Knesetu, prezydent Izraela będzie musiał powierzyć zadanie utworzenia rządu osobie, którą uzna za najbardziej odpowiednią.
Frekwencja o godzinie 22 wyniosła 77,7 procent. Jest najwyższa o tej porze od 1999 roku. Liczenie głosów może potrwać kilka dni. Według ekspertów prawdopodobnie czekają nas tygodnie lub miesiące długotrwałych negocjacji między partiami, podczas których rozważanych będzie wiele opcji połączenia sił.
Po ogłoszeniu ostatecznych wyników i po konsultacjach z przedstawicielami wszystkich partii, które dostały się do Knesetu, prezydent Izraela będzie musiał powierzyć zadanie utworzenia rządu osobie, którą uzna za najbardziej odpowiednią.

Radio Szczecin