Irlandzkie i brytyjskie media prezentują profil nowego prezydenta Republiki Irlandzkiej. Po dwóch dniach liczenia okazało się, że 70-letni socjalista Michael Daniel Higgins otrzymał prawie 57 procent głosów i zostanie zaprzysiężony 11 listopada na zamku w Dublinie.
Zwycięstwo "prezydenta Michael D." - jak go tytułuje "The Irish Times" - to tryumf lewicy, ale zarazem jego osobistych wartości. Jest to też wynik spektakularnego krachu popularności, jaki stał się udziałem biznesmena i gwiazdy telewizyjnego reality show, Seana Gallaghera.
Gallagher prowadził niemal do samych wyborów, ale padł ofiarą tej samej telewizji, która go wylansowała, kiedy podczas ostatniej przedwyborczej debaty nie poradził sobie z zarzutem korupcji. Londyński "Guardian" w swoim wydaniu internetowym przedstawia nowo wybranego prezydenta jako poetę, bojownika irlandzkiej kultury i wielu lewicowych kampanii na całym świecie. Edynburski "The Scotsman" zwraca uwagę, że politycznie 9. prezydent Republiki Irlandzkiej jest jednym z najostrzejszych krytyków USA w kraju.
Gallagher prowadził niemal do samych wyborów, ale padł ofiarą tej samej telewizji, która go wylansowała, kiedy podczas ostatniej przedwyborczej debaty nie poradził sobie z zarzutem korupcji. Londyński "Guardian" w swoim wydaniu internetowym przedstawia nowo wybranego prezydenta jako poetę, bojownika irlandzkiej kultury i wielu lewicowych kampanii na całym świecie. Edynburski "The Scotsman" zwraca uwagę, że politycznie 9. prezydent Republiki Irlandzkiej jest jednym z najostrzejszych krytyków USA w kraju.

Radio Szczecin