Belgia zamierza zrezygnować z energii jądrowej - potwierdzili to liderzy sześciu partii, które negocjują warunki utworzenia nowego rządu. Zgodnie z porozumieniem polityków z Flandrii i Walonii, Belgia będzie odchodzić od energii jądrowej pod warunkiem, że zagwarantowane będzie bezpieczeństwo energetyczne kraju.
Belgijskie władze już kilka lat temu zdecydowały, że najstarsze reaktory mają być zamknięte w 2015 roku, natomiast ostatnie dwa w 2025 roku. Wynika to z okresu ich amortyzacji, wyliczonego na 40 lat. Liderzy sześciu partii, które prawdopodobnie utworzą nowy rząd w ciągu kilku tygodni, zamierzają trzymać się tego planu. Zastrzegli jednak, że ostateczny termin zamykania elektrowni atomowych będzie zależał od zapewnienia alternatywnych źródeł energii, by nie doprowadziło to do zakłóceń na rynku i nie podwyższyło cen elektryczności. Nowy belgijski rząd, jeśli już powstanie, w ciągu pół roku ma przygotować plan działania w tej sprawie i harmonogram stopniowego zamykania elektrowni atomowych. Obecnie w Belgii ponad 55 procent energii elektrycznej pochodzi ze źródeł jądrowych.

Radio Szczecin