W przyszłym roku na polskich drogach pojawi się 300 nowoczesnych fotoradarów. Najnowszej generacji sprzęt ma zamiar kupić Inspekcja Transportu Drogowego. Na ten cel przeznaczy 50 milionów euro.
Nowe urządzenia zostaną rozlokowane na najbardziej niebezpiecznych odcinkach dróg - podkreśla dyrektor centrum automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym Marcin Fliger. Urządzenia będą przystosowane do pracy w trybie 24 godzinnym, będą wyposażone w moduły umożliwiające teletransmisję tak, aby przekazanie informacji o zarejestrowanym naruszeniu odbywało się on line i żeby jak najszybciej trafiało to do centrali.
Od przyszłego roku na drogach zostanie wprowadzony także odcinkowy pomiar prędkości - dodaje Marcin Fliger. Jak zauważa dyrektor są miejsca gdzie sama obecność funkcjonariusza lub zastosowanie stacjonarnego urządzenia działa, ale tylko na określonym odcinku. Marcin Fliger uważa, że są trasy na których wymagane jest spowolnienie ruchu na całym odcinku, to na przykład przejazd przez mniejsze miejscowości. W takich wypadkach ustawione zostaną urządzenia na początku i na końcu trasy, a potem zostanie wyliczona średnia prędkość.
Na drogach pojawią się także urządzenia do kontroli przejazdu na czerwonym świetle, skróci się także czas od popełnienia wykroczenia do wystawienia mandatu - zaznacza Marcin Fliger. W praktyce pojazdy, które przekroczą linię przy zapalonym czerwonym świetle zostaną zarejestrowane.
Inspekcja Transportu Drogowego od lipca przejęła nadzór nad systemem fotoradarów. W ocenie rzecznika ITD Alvina Gajadhura w ostatnich miesiącach wyraźnie spadła liczba wypadków.
Od 1 lipca od kiedy system działa zaczął przynosić efekty, spadła liczba ofiar śmiertelnych. Gajadhur podkreśla jednak, że nadal część kierowców znacznie przekracza prędkość w ciągu ostatniego weekendu zarejestrowano 19 tys. wykroczeń a ponad 40% to kierowcy, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość o 30 km/h.
W ciągu ostatniego długiego weekendu związanego z okresem Wszystkich Świętych fotoradary rejestrowały dziennie średnio ponad 3.700 przekroczeń prędkości.
Od przyszłego roku na drogach zostanie wprowadzony także odcinkowy pomiar prędkości - dodaje Marcin Fliger. Jak zauważa dyrektor są miejsca gdzie sama obecność funkcjonariusza lub zastosowanie stacjonarnego urządzenia działa, ale tylko na określonym odcinku. Marcin Fliger uważa, że są trasy na których wymagane jest spowolnienie ruchu na całym odcinku, to na przykład przejazd przez mniejsze miejscowości. W takich wypadkach ustawione zostaną urządzenia na początku i na końcu trasy, a potem zostanie wyliczona średnia prędkość.
Na drogach pojawią się także urządzenia do kontroli przejazdu na czerwonym świetle, skróci się także czas od popełnienia wykroczenia do wystawienia mandatu - zaznacza Marcin Fliger. W praktyce pojazdy, które przekroczą linię przy zapalonym czerwonym świetle zostaną zarejestrowane.
Inspekcja Transportu Drogowego od lipca przejęła nadzór nad systemem fotoradarów. W ocenie rzecznika ITD Alvina Gajadhura w ostatnich miesiącach wyraźnie spadła liczba wypadków.
Od 1 lipca od kiedy system działa zaczął przynosić efekty, spadła liczba ofiar śmiertelnych. Gajadhur podkreśla jednak, że nadal część kierowców znacznie przekracza prędkość w ciągu ostatniego weekendu zarejestrowano 19 tys. wykroczeń a ponad 40% to kierowcy, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość o 30 km/h.
W ciągu ostatniego długiego weekendu związanego z okresem Wszystkich Świętych fotoradary rejestrowały dziennie średnio ponad 3.700 przekroczeń prędkości.

Radio Szczecin