Osobisty lekarz Michaela Jacksona Conrad Murray został uznany winnym nieumyślnego spowodowania jego śmierci. Wyrok w procesie zapadnie 29 listopada. Sędzia prowadzący rozprawę nie zgodził się, aby po wpłaceniu kaucji do ogłoszenia kary mógł przebywać na wolności.
Dwunastu członków ławy przysięgłych zdecydowało jednomyślnie: "Conrad Murray jest winny". Chodzi tutaj o szereg jego zaniedbań które doprowadziły do niemyślnej śmierci Jacksona. Po ogłoszeniu werdyktu fani piosenkarza którzy zgromadzili się przed gmachem sądu w Los Angeles oszaleli ze szczęścia.
Pełnię wyroku usłyszymy 29 listopada. Conradowi Murrayowi grozi pozbawienie wolności do czterech lat, jednak w jego przypadku już po 24 miesiącach może opuścić więzienie. Wiadomo również, że straci licencje na wykonywanie zawodu. Dziennikarze telewizji CNN podkreślali, że w tym przypadku prokuratura z Los Angeles był tak samo skuteczna jak w procesie sprzed dwóch lat, gdy prawnicy Romana Polańskiego nieskutecznie domagali się jego uniewinnienia.
Pełnię wyroku usłyszymy 29 listopada. Conradowi Murrayowi grozi pozbawienie wolności do czterech lat, jednak w jego przypadku już po 24 miesiącach może opuścić więzienie. Wiadomo również, że straci licencje na wykonywanie zawodu. Dziennikarze telewizji CNN podkreślali, że w tym przypadku prokuratura z Los Angeles był tak samo skuteczna jak w procesie sprzed dwóch lat, gdy prawnicy Romana Polańskiego nieskutecznie domagali się jego uniewinnienia.

Radio Szczecin