Powódź w stolicy Tajlandii - Bangkoku - może utrzymać się nawet przez miesiąc - poinformował dziś tajlandzki minister ds. energii. Woda wdziera się do kolejnych części miasta. Do tej pory zarządzono ewakuację 12 dzielnic.
Ewakuacja jest dobrowolna, dlatego też wielu mieszkańców najbardziej zagrożonych dzielnic zdecydowało się - w obawie przed szabrownikami - na pozostanie na wyższych piętrach zalanych budynków. Woda zaczyna zagrażać także sieci metra. Na części zalanych terenów woda nie opada od kilku tygodni, co zwiększa ryzyko wybuchu epidemii.
Tajlandia od prawie 4 miesięcy zmaga się z powodziami, w których zginęło już ponad 500 osób. Do tej pory władze utrzymywały, że największe zagrożenie dla 9-milionowej stolicy kraju minęło. Z dnia na dzień woda wdziera się jednak do kolejnych dzielnic miasta, a tereny na północy Bangkoku znajdują się pod wodą już od ponad miesiąca.
Tajlandia od prawie 4 miesięcy zmaga się z powodziami, w których zginęło już ponad 500 osób. Do tej pory władze utrzymywały, że największe zagrożenie dla 9-milionowej stolicy kraju minęło. Z dnia na dzień woda wdziera się jednak do kolejnych dzielnic miasta, a tereny na północy Bangkoku znajdują się pod wodą już od ponad miesiąca.

Radio Szczecin