Para alpinistów poszukiwanych od tygodnia w rejonie Mont Blanc została zlokalizowana przez śmigłowce. Alpiniści nie dają oznak życia.
Para alpinistów znajduje się na wysokości czterech i pół tysiąca metrów po włoskiej stronie Grand Jorasses - legendarnej grani w masywie Mont Blanc. Informację przekazała prefektura. Na razie brak szczegółów. Według ratowników, szanse na to, żeby zaginieni przeżyli tyle dni, są minimalne. Para została zaskoczona nagłym załamaniem pogody na wysokości 4 tysięcy metrów. Panowała tam temperatura minus 10 stopni, która na wietrze spadała do minus 25 stopni Celsjusza. Fatalna pogoda, mgła i intensywne opady śniegu sprawiły, że do akcji nie mogły wkroczyć śmigłowce czekające na lądowiskach w Chamonix i w Dolinie Aosty po włoskiej stronie Mont Blanc. Próby dotarcia do zaginionych pieszo nie powiodły się. Para - przewodnik i jego klientka - spędzili siedem nocy w dziurze wygrzebanej w śniegu na lodowcu. Ostatni kontakt telefoniczny z alpinistami nawiązano w piątek - potem telefony zamilkły. Wyczerpały się baterie.

Radio Szczecin