Nowego prezydenta Niemiec wyłoni Zgromadzenie Federalne, które w południe zbierze się w Berlinie. W skład liczącego 1240 członków zgromadzenia wchodzą posłowie Bundestagu oraz przedstawiciele krajów związkowych.
Dzisiejsze wybory prezydenckie są tylko formalnością. Niekwestionowanym faworytem jest 72-letni Joachim Gauck, pastor, były opozycjonista NRD i pierwszy szef Urzędu ds. Akt Stasi.
Gaucka popiera zarówno chadecko-liberalna koalicja, jak również opozycyjne partie SPD i Zieloni.
Swoją kandydatkę, Beate Klarsfeld, wystawiła tylko postkomunistyczna Lewica.
Przedterminowe wybory prezydenckie w Niemczech są skutkiem ustąpienia z urzędu Christiana Wulffa, który odszedł w atmosferze skandalu, podejrzany m.in. o korupcję.
Gaucka popiera zarówno chadecko-liberalna koalicja, jak również opozycyjne partie SPD i Zieloni.
Swoją kandydatkę, Beate Klarsfeld, wystawiła tylko postkomunistyczna Lewica.
Przedterminowe wybory prezydenckie w Niemczech są skutkiem ustąpienia z urzędu Christiana Wulffa, który odszedł w atmosferze skandalu, podejrzany m.in. o korupcję.

Radio Szczecin