Decyzja o udziale Polski w zapowiedzianej przez UE pomocy finansowej dla uchodźców zapadnie na najbliższym posiedzeniu rządu - zapowiedziała premier Ewa Kopacz, po zakończeniu unijnego szczytu w Brukseli.
Jak podaje TVN 24, w nocy ze środy na czwartek przywódcy państw Unii zadeklarowali, że zmobilizują dodatkowo co najmniej miliard euro na pomoc dla uchodźców w obozach poza Unią, przekazywaną za pośrednictwem biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. uchodźców i Światowego Programu Żywnościowego. Część państw już zadeklarowała, ile przeznaczą na ten cel.
Ponadto, zdecydowano też o pomocy Libanowi, Jordanii, Turcji i innym krajom, które goszczą znaczną liczbę uchodźców w związku z wojną domową w Syrii i wznowieniu dialogu z Turcją na wszystkich poziomach. Zobowiązano się także do pomocy krajom Bałkanów Zachodnich w kontrolowaniu przepływu imigrantów.
Jak mówiła premier Kopacz, Polska też określi się finansowo.
- Dlatego też, potrzeba jest do tego bardzo konkretnej rozmowy z ministrem finansów. Nie mogłam dzisiaj zadeklarować konkretnej kwoty. Na najbliższym posiedzeniu rady ministrów podejmiemy taką uchwałę i zadeklarujemy określoną kwotę - komentowała Kopacz.
Kopacz dodała, że w trakcie obrad przywódców zażądała, by "spotkanie zakończyło się konkretnymi datami" utworzenia tzw. hot spotów w krajach granicznych UE, czyli punktów weryfikacji uchodźców. Mają one pomóc w odróżnieniu uchodźców od imigrantów ekonomicznych. Punkty te powstają we Włoszech i w Grecji.
Rozdział uchodźców od emigrantów ekonomicznych był jednym z warunków zgody Polski na program dystrybucji 120 tysięcy uchodźców docierających do Włoch i Grecji. Decyzje w tej kwestii zapadły podczas wtorkowego spotkania unijnych ministrów spraw wewnętrznych.
Wbrew wcześniejszemu stanowisku Grupy Wyszehradzkiej, Polska zgodziła się na przyjęcie narzuconej przez Unię Europejską liczby uchodźców z Bliskiego Wschodu. Według ostatnich ustaleń, nad Wisłą przyjętych ma być w sumie siedem tysięcy imigrantów.
Materiał: TVN24/x-news
Ponadto, zdecydowano też o pomocy Libanowi, Jordanii, Turcji i innym krajom, które goszczą znaczną liczbę uchodźców w związku z wojną domową w Syrii i wznowieniu dialogu z Turcją na wszystkich poziomach. Zobowiązano się także do pomocy krajom Bałkanów Zachodnich w kontrolowaniu przepływu imigrantów.
Jak mówiła premier Kopacz, Polska też określi się finansowo.
- Dlatego też, potrzeba jest do tego bardzo konkretnej rozmowy z ministrem finansów. Nie mogłam dzisiaj zadeklarować konkretnej kwoty. Na najbliższym posiedzeniu rady ministrów podejmiemy taką uchwałę i zadeklarujemy określoną kwotę - komentowała Kopacz.
Kopacz dodała, że w trakcie obrad przywódców zażądała, by "spotkanie zakończyło się konkretnymi datami" utworzenia tzw. hot spotów w krajach granicznych UE, czyli punktów weryfikacji uchodźców. Mają one pomóc w odróżnieniu uchodźców od imigrantów ekonomicznych. Punkty te powstają we Włoszech i w Grecji.
Rozdział uchodźców od emigrantów ekonomicznych był jednym z warunków zgody Polski na program dystrybucji 120 tysięcy uchodźców docierających do Włoch i Grecji. Decyzje w tej kwestii zapadły podczas wtorkowego spotkania unijnych ministrów spraw wewnętrznych.
Wbrew wcześniejszemu stanowisku Grupy Wyszehradzkiej, Polska zgodziła się na przyjęcie narzuconej przez Unię Europejską liczby uchodźców z Bliskiego Wschodu. Według ostatnich ustaleń, nad Wisłą przyjętych ma być w sumie siedem tysięcy imigrantów.
Materiał: TVN24/x-news

Radio Szczecin