Skwer na szczecińskim Niebuszewie otrzyma imię pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Chodzi o niewielki teren między ulicami Kołłątaja, Asnyka i Kadłubka. Zdecydowali o tym w poniedziałek miejscy radni.
Przeciw byli radni SLD, którzy w trakcie obrad zgłosili wątpliwości. Jak tłumaczył szef tego klubu Dawid Krystek, postać pułkownika budzi kontrowersje.
W czasach PRL Ryszard Kukliński był oficerem Ludowego Wojska Polskiego. Pracując w sztabie głównym przekazywał tajne informacje Amerykanom. Przed wprowadzeniem stanu wojennego uciekł z Polski.
W 1984 roku komunistyczny sąd skazał go na karę śmierci. Zrehabilitowano go w połowie lat 90. Pułkownik Kukliński zmarł dziesięć lat temu w USA.
"Za" nazwaniem skweru im. Kuklińskiego było Prawo i Sprawiedliwość oraz prezydencki klub "Szczecin dla pokoleń". W tej sytuacji o rozkładzie głosów zdecydował opozycyjny w radzie miasta klub Platformy Obywatelskiej.
Zdaniem szefa klubu Tomasza Grodzkiego, postawa Kuklińskiego była heroiczna i to również dzięki niemu mogliśmy niedawno świętować 25-lecie wolności.
Ostatecznie "za" opowiedziało się 15 radnych, a "przeciw" sześciu.
Tabliczki z imieniem i nazwiskiem patrona skweru powinny pojawić się na Niebuszewie w ciągu kilku tygodni.
W czasach PRL Ryszard Kukliński był oficerem Ludowego Wojska Polskiego. Pracując w sztabie głównym przekazywał tajne informacje Amerykanom. Przed wprowadzeniem stanu wojennego uciekł z Polski.
W 1984 roku komunistyczny sąd skazał go na karę śmierci. Zrehabilitowano go w połowie lat 90. Pułkownik Kukliński zmarł dziesięć lat temu w USA.
"Za" nazwaniem skweru im. Kuklińskiego było Prawo i Sprawiedliwość oraz prezydencki klub "Szczecin dla pokoleń". W tej sytuacji o rozkładzie głosów zdecydował opozycyjny w radzie miasta klub Platformy Obywatelskiej.
Zdaniem szefa klubu Tomasza Grodzkiego, postawa Kuklińskiego była heroiczna i to również dzięki niemu mogliśmy niedawno świętować 25-lecie wolności.
Ostatecznie "za" opowiedziało się 15 radnych, a "przeciw" sześciu.
Tabliczki z imieniem i nazwiskiem patrona skweru powinny pojawić się na Niebuszewie w ciągu kilku tygodni.

Radio Szczecin