Powiedział, że podłożył bombę i zażądał pieniędzy. Autor fałszywego alarmu bombowego z Drawska jest już w rękach policji.
17-latek zadzwonił na numer alarmowy i powiedział, że żąda 20 tys. zł w ciągu 20 minut albo wysadzi w powietrze budynek w pobliskiej miejscowości.
Wskazał śmietnik, w którym miały być pozostawione pieniądze. Policjanci szybko sprawdzili wszystkie pomieszczenia tego budynku.
Kiedy wykluczyli zagrożenie, zajęli się namierzaniem dowcipnisia. Złapali nastolatka, który z pożyczonej od kolegi komórki wykonał telefon informujący o bombie. Nie potrafił wyjaśnić, dlaczego tak postąpił. Chłopak trafił do aresztu.
Za fałszywy alarm bombowy grozi mu osiem lat więzienia.
Wskazał śmietnik, w którym miały być pozostawione pieniądze. Policjanci szybko sprawdzili wszystkie pomieszczenia tego budynku.
Kiedy wykluczyli zagrożenie, zajęli się namierzaniem dowcipnisia. Złapali nastolatka, który z pożyczonej od kolegi komórki wykonał telefon informujący o bombie. Nie potrafił wyjaśnić, dlaczego tak postąpił. Chłopak trafił do aresztu.
Za fałszywy alarm bombowy grozi mu osiem lat więzienia.

Radio Szczecin