Poparzone rodzeństwo z miejscowości Grochowiska pod Szczecinkiem walczy o życie. W ich pokoju w domu jednorodzinnym wybuchł pożar.
We wtorek ok. godz. 17 w pokoju ośmiomiesięcznego chłopca i dwuletniej dziewczynki doszło prawdopodobnie do zwarcia instalacji piecyka elektrycznego. Wybuchł pożar.
Ogień zajął łóżeczko, w którym spała dziewczynka. Dwulatka ma poparzone 60 proc. ciała i górne drogi oddechowe. Chłopczyk doznał mniejszych obrażeń.
- Ciągle przesłuchujemy świadków, czekamy też na opinię biegłego z zakresu pożarnictwa - informuje Anna Matys ze szczecineckiej policji. - Będziemy również dociekać tego, czy dzieci nie zostały tam pozostawione bez opieki matki, jak długo trwała jej nieobecność, czy matka wcześniej spożywała alkohol, czy władza rodzicielska w tej rodzinie była właściwie sprawowana.
Kilka godzin po zdarzeniu matka miała w wydychanym powietrzu promil alkoholu. Gdy doszło do pożaru, była w innym pomieszczeniu. Sprawę wyjaśnia policja.
Ogień zajął łóżeczko, w którym spała dziewczynka. Dwulatka ma poparzone 60 proc. ciała i górne drogi oddechowe. Chłopczyk doznał mniejszych obrażeń.
- Ciągle przesłuchujemy świadków, czekamy też na opinię biegłego z zakresu pożarnictwa - informuje Anna Matys ze szczecineckiej policji. - Będziemy również dociekać tego, czy dzieci nie zostały tam pozostawione bez opieki matki, jak długo trwała jej nieobecność, czy matka wcześniej spożywała alkohol, czy władza rodzicielska w tej rodzinie była właściwie sprawowana.
Kilka godzin po zdarzeniu matka miała w wydychanym powietrzu promil alkoholu. Gdy doszło do pożaru, była w innym pomieszczeniu. Sprawę wyjaśnia policja.

Radio Szczecin