31 osób zginęło, ponad 300 zostało rannych - to bilans wypadków z udziałem pieszych w naszym regionie od początku 2015 roku. Z raportu przygotowanego przez zachodniopomorską policję wynika, że liczba takich zdarzeń rośnie.
Najwięcej potrąceń pieszych ma miejsce w Szczecinie, Kołobrzegu i Koszalinie. O przyczynach mówił w magazynie "Czas reakcji" naczelnik zachodniopomorskiej drogówki Grzegorz Sudakow. Jak się okazuje, dzieje się tak między innymi dlatego, że mamy za dużo przejść dla pieszych.
- Mamy przejścia dla pieszych schowane bezpośrednio za drzewem, gdzie w tej sytuacji pieszy jest niewidoczny. Mamy też przejścia w miejscach nieoświetlonych - mówił Sudakow. - W Szczecinie mamy 1200 przejść, z czego przynajmniej połowa powinna być zlikwidowana, bo są w miejscach niebezpiecznych. Przy ul. Kopernika drzewo zasłania pieszego. I tutaj kierujący bardzo często nie ma szansy zareagować.
Ulice w Szczecinie, na których dochodzi do największej liczby potrąceń to: Łubinowa, Jagiellońska, Batalionów Chłopskich, Mickiewicza i Mieszka I. W październiku w naszym regionie w 38 wypadkach z udziałem pieszych zginęła jedna osoba, 38 zostało rannych.
- Mamy przejścia dla pieszych schowane bezpośrednio za drzewem, gdzie w tej sytuacji pieszy jest niewidoczny. Mamy też przejścia w miejscach nieoświetlonych - mówił Sudakow. - W Szczecinie mamy 1200 przejść, z czego przynajmniej połowa powinna być zlikwidowana, bo są w miejscach niebezpiecznych. Przy ul. Kopernika drzewo zasłania pieszego. I tutaj kierujący bardzo często nie ma szansy zareagować.
Ulice w Szczecinie, na których dochodzi do największej liczby potrąceń to: Łubinowa, Jagiellońska, Batalionów Chłopskich, Mickiewicza i Mieszka I. W październiku w naszym regionie w 38 wypadkach z udziałem pieszych zginęła jedna osoba, 38 zostało rannych.

Radio Szczecin