Dzięki zmianom w przepisach, które zapowiada resort zdrowia, większa liczba kobiet będzie miała dostęp do znieczulenie podczas porodu.
Od nowego roku anestezjolog będzie mógł znieczulić więcej niż jedną rodzącą w tym samym czasie. Obecnie specjalista ma obowiązek stałej opieki nad jedną znieczuloną pacjentką. Zmiany są reakcją na braki kadrowe. W polskich szpitalach brakuje anestezjologów.
NFZ dopłaca szpitalom za wykonanie znieczulenia zewnątrzoponowego. Pomysł chwalą pacjentki.
- To dobrze. - Bardzo to kobietom pomaga - mówią rodzące.
Lekarz anestezjolog nie będzie mógł udzielać innego świadczenia w tym samym czasie. Według przewodniczącej zachodniopomorskiej Izby Pielęgniarek i Położnych Gabrieli Hofman, w regionie kilka procent kobiet decyduje się na znieczulenie, problem z personelem na oddziałach dopiero może się pojawić.
- Kontaktowałam się z koleżankami oddziałowymi z sal porodowych i pytałam ile jest w ogóle tych znieczuleń i czy są problemy. Poinformowały mnie, że znieczuleń nie jest zbyt dużo i póki co nie ma problemów. Inaczej będzie, jeśli więcej pacjentek będzie chciało znieczulenie do porodu - mówi Hofman.
Według nowego rozporządzenia, po wykonaniu znieczulenia anestezjolog opiekę nad pacjentką może powierzyć położnej.
NFZ od lipca wypłaca placówkom 400 złotych za każdy poród w którym wykorzystano znieczulenie. W szczecińskich szpitalach rocznie odbywa się łącznie około czterech tysięcy porodów.
Z danych resortu zdrowia wynika, że w całym kraju w ciągu ostatnich dwóch miesięcy szpitale wykonały blisko 3,5 tysiąca znieczuleń. Nowe rozporządzenie będzie obowiązywało od 2016 roku.
NFZ dopłaca szpitalom za wykonanie znieczulenia zewnątrzoponowego. Pomysł chwalą pacjentki.
- To dobrze. - Bardzo to kobietom pomaga - mówią rodzące.
Lekarz anestezjolog nie będzie mógł udzielać innego świadczenia w tym samym czasie. Według przewodniczącej zachodniopomorskiej Izby Pielęgniarek i Położnych Gabrieli Hofman, w regionie kilka procent kobiet decyduje się na znieczulenie, problem z personelem na oddziałach dopiero może się pojawić.
- Kontaktowałam się z koleżankami oddziałowymi z sal porodowych i pytałam ile jest w ogóle tych znieczuleń i czy są problemy. Poinformowały mnie, że znieczuleń nie jest zbyt dużo i póki co nie ma problemów. Inaczej będzie, jeśli więcej pacjentek będzie chciało znieczulenie do porodu - mówi Hofman.
Według nowego rozporządzenia, po wykonaniu znieczulenia anestezjolog opiekę nad pacjentką może powierzyć położnej.
NFZ od lipca wypłaca placówkom 400 złotych za każdy poród w którym wykorzystano znieczulenie. W szczecińskich szpitalach rocznie odbywa się łącznie około czterech tysięcy porodów.
Z danych resortu zdrowia wynika, że w całym kraju w ciągu ostatnich dwóch miesięcy szpitale wykonały blisko 3,5 tysiąca znieczuleń. Nowe rozporządzenie będzie obowiązywało od 2016 roku.

Radio Szczecin