Spłonął XIX wieczny dworek - na miejscu strażacy cały czas zabezpieczają pogorzelisko. Ogień w Miłachowie nieopodal Kamienia Pomorskiego pojawił się około 3 w nocy.
W gaszeniu brali udział strażacy z okolicznych miejscowości, w sumie 16 zastępów. Mimo opanowania ognia, dalej są na miejscu.
Tomasz Kubiak, rzecznik zachodniopomorskiej straży pożarnej powiedział nam, że na miejscu było dziewięć zastępów straży, chociaż warunki pracy nie były łatwe.
- Z racji stosowania środka gaśniczego w postaci wody i minusowej temperatury - na miejscu jest -15 stopni Celsjusza, wszystko zamarzło. Trudne do ocenienia są bezpośrednie szkody. Dach zawalony jest do środka, więc dworek w tym momencie nie nadaje się do użytku. Prace trwają cały czas. Każdy element dachu, który zapadł się do środka, musi zostać sprawdzony przez strażaków. Czy nie ma tam nikogo pod tym lub nie ma innych niebezpiecznych materiałów - informuje Kubiak.
Co dzieje się na pogorzelisku, mówi rzecznik policji w Kamieniu pomorskim - sierżant Izabela Trepko.
Miejsce pożaru zostało przekazane policji. Trwają oględziny miejsca pożaru z udziałem policjantów, technika kryminalistyki jak również biegłego z zakresu pożarnictwa i badań elektrotechnicznych. Ustalamy fakty - informuje Trepko.
W pożarze nikt nie ucierpiał, ewakuowano jedną osobę. Na razie nie wiadomo, jakie są straty. Dworek w Miłachowie jest pod opieką konserwatora zabytków i potrzebna będzie opinia biegłych w sprawie kosztów ewentualnej odbudowy spalonego budynku.
Materiał: kamienskie.info
Tomasz Kubiak, rzecznik zachodniopomorskiej straży pożarnej powiedział nam, że na miejscu było dziewięć zastępów straży, chociaż warunki pracy nie były łatwe.
- Z racji stosowania środka gaśniczego w postaci wody i minusowej temperatury - na miejscu jest -15 stopni Celsjusza, wszystko zamarzło. Trudne do ocenienia są bezpośrednie szkody. Dach zawalony jest do środka, więc dworek w tym momencie nie nadaje się do użytku. Prace trwają cały czas. Każdy element dachu, który zapadł się do środka, musi zostać sprawdzony przez strażaków. Czy nie ma tam nikogo pod tym lub nie ma innych niebezpiecznych materiałów - informuje Kubiak.
Co dzieje się na pogorzelisku, mówi rzecznik policji w Kamieniu pomorskim - sierżant Izabela Trepko.
Miejsce pożaru zostało przekazane policji. Trwają oględziny miejsca pożaru z udziałem policjantów, technika kryminalistyki jak również biegłego z zakresu pożarnictwa i badań elektrotechnicznych. Ustalamy fakty - informuje Trepko.
W pożarze nikt nie ucierpiał, ewakuowano jedną osobę. Na razie nie wiadomo, jakie są straty. Dworek w Miłachowie jest pod opieką konserwatora zabytków i potrzebna będzie opinia biegłych w sprawie kosztów ewentualnej odbudowy spalonego budynku.
Materiał: kamienskie.info

Radio Szczecin