Okradła przyjaciółkę, bo potrzebowała pieniędzy na świąteczne prezenty. "Wielkanocnej" złodziejce z Choszczna grozi pięć lat więzienia.
44-latka odwiedziła koleżankę ze swoim partnerem. Gdy gospodyni na chwilę wyszła do kuchni, pseudo przyjaciółka ukradła z kasetki cztery złote pierścionki.
Właścicielka zauważyła, że zniknęły dopiero dwa dni później. Uświadomiła sobie, że oszukała ją własna koleżanka i powiadomiła policję.
Złodziejka sprzedała jedną błyskotkę w choszczeńskim lombardzie, pozostałe - w Stargardzie. Za pieniądze kupiła jedzenie na Wielkanoc i prezenty. Teraz będzie musiała się wytłumaczyć przyjaciółce i sądowi.
Właścicielka zauważyła, że zniknęły dopiero dwa dni później. Uświadomiła sobie, że oszukała ją własna koleżanka i powiadomiła policję.
Złodziejka sprzedała jedną błyskotkę w choszczeńskim lombardzie, pozostałe - w Stargardzie. Za pieniądze kupiła jedzenie na Wielkanoc i prezenty. Teraz będzie musiała się wytłumaczyć przyjaciółce i sądowi.

Radio Szczecin