45 minut trwała akcja wykopywania mężczyzny, który zaklinował się w dziurze, którą sam wykopał w ziemi. Do wypadku doszło w Szczecinku, na drodze wzdłuż lasu, przy ulicy Szczecińskiej.
Po godz. 14 przechodzień usłyszał wzywanie pomocy, potem zauważył wystające z ziemi dłonie. Podszedł i zobaczył, że w jamie zaklinował się człowiek.
Jak informuje Tomasz Kubiak, rzecznik zachodniopomorskiej straży pożarnej, przechodzień natychmiast powiadomił służby. Strażacy wkroczyli do akcji z łopatami.
- Mężczyzna zaklinował się w jamie ziemi. Strażakom udało się go odkopać. W tej chwili jest wolny. W jakim celu wchodził do jamy i co tam robił? Nie udało się ustalić. To najprawdopodobniej był bezdomny, który tam się chował, to było jego miejsce - mówi Kubiak.
Mężczyzna czuje się dobrze.
Jak informuje Tomasz Kubiak, rzecznik zachodniopomorskiej straży pożarnej, przechodzień natychmiast powiadomił służby. Strażacy wkroczyli do akcji z łopatami.
- Mężczyzna zaklinował się w jamie ziemi. Strażakom udało się go odkopać. W tej chwili jest wolny. W jakim celu wchodził do jamy i co tam robił? Nie udało się ustalić. To najprawdopodobniej był bezdomny, który tam się chował, to było jego miejsce - mówi Kubiak.
Mężczyzna czuje się dobrze.

Radio Szczecin